1945-08-15 Warszawa - Śląsk 3:3

Z WIKI
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
1945-08-15, mecz towarzyski
Warszawa, Stadion Wojska Polskiego, 15:00
Warszawa 3:3 (1:0) Śląsk
widzów: 12 tys.
sędzia: Karol Łazarewicz
bramki
1:0 Zenon Odrowąż 42'
2:1 Zenon Odrowąż 65' (karny)
3:3 Kazimierz Górski 85' (karny)
1:1 Bożek 48'
2:2 Buczma 69'
2:3 Bożek 77'
składy
Kazimierz Burkacki (Grochów)
Władysław Szczepaniak (Polonia)
Zdzisław Gierwatowski (Polonia)
Janusz Malaczewski (Polonia)
Edward Brzozowski (Polonia)
Zdzisław Kopeć (Polonia)
Witold Wypijewski (Syrena)
Lucjan Stańczuk (Polonia)
Zenon Odrowąż (Polonia)
Kazimierz Górski (Legia)
Olszewski (Marymont)
Madejski
Szpandel
Ziaja
Sumara
Bomba
Głkowski
Hogendorf
Ziemba
Bożek
Matias
Buczma


Ciekawostki

Zamieszanie przy 3. golu dla Warszawy

85. minuta meczu i rzut karny dla gospodarzy. "Odrowąż jest w przeboju i zostaje gwałtownie pozbawiony piłki. Rzut karny wątpliwy raczej, ale sędzia go dyktuje. Śląsk schodzi ze swego pola i Górski strzela do pustej bramki - 3:3.
Drużyny skupiają się na środku boiska, otoczone tłumem widzów, który rozpędza uzbrojona milicja. Pada nawet strzał z karabinu. Ktoś przekonał Ślązaków, aby podjęli grę do końca." ("Przegląd Sportowy")

Wyróżnieni piłkarze

"Najlepszym na boisku był bezwątpienia Szczepaniak. Mało ustępował mu Gierwatowski. Tu dalej wymienić trzeba Malaczewskiego, b. pożytecznego w pomocy. Odrowąż powinien mieć dobrego śr. napastnika, któryby umiał wykorzystać jego talent przebojowy. Wypijewski w ataku starał się szybko pozbyć piłki. Burkacki pozwalał sobie na zbyt ryzykowne wybiegi." ("Przegląd Sportowy")

Zapowiedzi prasowe

Życie Warszawy (1)

Życie Warszawy 1945-08-08 nr 217, s. 4

Dnia 15 bm. na stadionie W. P. odbędzie się mecz piłki nożnej Warszawa — Śląsk. Prezes WOZPN ob. Br. Romanowski ustalił następujący skład stolicy: w bramce Burkacki (Grochów), w obronie Szczepaniak, Giewartowski, w pomocy Malaczewski, Brzozowski (Polonia), Krzymowski (Grochów), w ataku Olszewski (Marymont), Górski (Legia), Odrowąż, Świcarz (Polonia), Kacprzak (Okęcie). Zawody poprowadzi ob. Augustyniak.

Życie Warszawy (2)

ŻW 1945-08-15- nr 224, s. 4

ŚLĄSK CZY WARSZAWA?
Dzisiaj na Stadionie W. P. odbędzie się mecz piłki nożnej Śląsk — Warszawa. Ślązacy po niedzielnym zwycięstwie w łodzi, wystąpią w stolicy w następującym składzie: w bramce Madejski, w obronie Spandel i Ziaja, w pomocy Suwara, Bomba i Całkowski, w ataku Hogendorf, Bożek, Matias, Ziemba i Buczma. W drużynie tej bramkarz Madejski (przedtem Wiała, repr. Polski), pomocnik Suwara oraz środkowy napastnik Matias (obaj Pogoń Lwów, też reprezentacja), Hogendorf (Warszawianka). Na specjalną uwagę zasługują lewoskrzydłowy Buczma (obecnie Polonia Bytom).
Reprezentacja Warszawy wobec dobrego samopoczucia Kopcia i Wypijewskiego, oraz poważnej kontuzji kolana świetnego łącznika Polonii, Świcarza, wygląda następująco: w bramce Burkacki (Grochów), w obronie Szczepaniak, Gierwatowski, Kopeć, Brzozowski, Malaczewski (wszyscy Polonia), Olszewski (Marymont), Górski (Legia), Odrowąż (Polonia), Borowiecki (Marymont) i Wypijewski (Syrena). Rezerwowi: Borucz (Polonia), Kowacki, Grządziel (Legia), Borowski (Marymont). Początek meczu o godz. 17.30.
W przedmeczu: mecz o mistrz. III-ej grupy WKS Panc (Modlin) — Rywal, o godz. 15.30

Relacje prasowe

"Przegląd Sportowy"

"Przegląd Sportowy" 1945-08-16 nr 7


"Życie Warszawy"

"Życie Warszawy" 1945-08-17 nr 4

Do przerwy reprez. stolicy grała b. dobrze. Były dłuższe okresy, gdzie piątka Szczepaniak, Gierwatowski (najlepsi na boisku) oraz Kopeć, Brzozowski, Malaczewski w pomocy, zepchnęła drużynę gości na ich połowę i tylko nadzwyczajny pech napastników Warszawy a zarazem wielkie szczęście Madejskiego uchroniło gości od straty 3—4 bramek w pierwszej połowie. Pała obrońców Byczek - Spandel i środek pomocy Bomba stosowali „wolną amerykańską" w walce z napastnikami gospodarzy, a każdy faul (sędzia nie gwizdał) na Odrowążu był przyjmowany z zadowoleniem i śmiechem przez kierownictwo ślązaków i powiedzonkiem „śmierć frajerom". Dwa karne, które podyktował sędzia ob. Łazarewicz (ręka Jerhela i ordynarny faul Bomby i Spandla na Odrowążu) były spóźnione o całą godzinę. Rzuty te, wymierzone przeciwko gościom przed przerwą, ostudziłyby niedozwolone wyczyny ich obrońców. Pobłażliwość ob. Łazarewicza rozzuchwaliła Ślązaków i mocno „zdziwieni" zaprotestowali, grożąc opuszczeniem boiska. W sumie Warszawa była lepsza najmniej 2 bramki różnicy. W ataku Górski, Odrowąż i debiutant Olszewski nie ustępowali swoim kolegom z pomocy.

"Sport"

"Sport" 1945-08-20 nr 4 str. 3