1959-01-31 Polonia Warszawa – Lech Poznań 66:70
| Polonia Warszawa | 66:70 (37:38) |
Lech Poznań | |||||||||||||||||||||||||||||||
| widzów: 700 (nadkomplet) | |||||||||||||||||||||||||||||||||
| sędziowie: Korwin, Hankiewicz | |||||||||||||||||||||||||||||||||
| |||||||||||||||||||||||||||||||||
Relacje prasowe
"To była dobra koszykówka. Stalowe nerwy Lecha zadecydowały o zwycięstwie nad Czarnymi Koszulami
Pojedynek tych dwóch doskonałych drużyn trzymał przez cały przebieg meczu, wypełnioną po brzegi salę Polonii w niesłychanym napięciu nerwowym. Lech był w tym dniu drużyna lepiej usposobioną psychicznie i bardziej dysponowaną strzałowo, dlatego też najzupełniej zasłużenie zwyciężył różnicą czterech punktów, przeważając nieznacznie pod każdym prawie względem nad Czarnymi Koszulami. Zawody te stały na bardzo dobrym poziomie i były bardzo emocjonujące. Czarne Koszule rozpoczynają w swym starym zestawieniu, a więc Wichowski, Zagórski, Bugaj, Herbst, Karbownicki, a Lech wypuszcza do boju Pudelewicza, Blewąskę, Młynarczyka, Fęglerskiego i Świerczewskiego.
Od pierwszej chwili toczy się zacięty bój o każdą piłkę, prowadzenie nieustannie się zmienia, przy czym od razu widać, że Lech gra znacznie spokojniej i pewniej strzela. Czarne Koszule wykazują wiele zdenerwowania i niepewną rękę, nawet przy rzutach podkoszowych. W 5 min. jest pierwszy remis 7:7, ale już w 7 min. lechici z rzutów Świerczewskiego i Fęglerskiego prowadzą 12:9. Poloniści rewanżują się na 15:12, znowu punktem prowadzi Lech, a w 11 min. następuje drugi remis 18:18.
Następują jeszcze trzy remisy 24:24, 26:26 i 28:28, potem Lech urywa się na 5 pkt. 36:31, w 17 min. Ale Czarne Koszule momentalnie się odgryzają z rzutów Wichowskiego, Bugaja i Piskuna.
Pierwsza połowa kończy się po zaciętej walce wynikiem 37:38 dla Lecha. Na 50 sekund przed końcem tej połowy, spada za 5 przewinień osobistych Fęglerski, co poważnie osłabia lechitów. W tym okresie gry w Lechu najlepiej się spisywali Świerczewski, Fęglerski oraz Młynarczyk, w Polonii zaś najbardziej wartościowym zawodnikiem był Wichowski.
Druga połowa meczu przynosi znowu pięć remisów i jeszcze bardziej zaciętą walkę o każdy prawie punkt. Do 30 min. gra nadal jest ostrożnie prowadzona przez obydwie drużyny, jednak Lech gra bardziej spokojnie i częściej ryzykuje szybkie kontrataki, uwieńczone zdobyciem cennych punktów. Po paru szkolnych błędach Czarnych Koszul, lechici zdobywają prowadzenie 57:52, 59:54 i w tym momencie spada za 5 przewinień osobistych Młynarczyk. Następuje teraz prawdziwy koncert gry Zagórskiego, który zdobywa kosz po koszu, doprowadzając do stanu 62:62 w 34 minucie. Z dalszych akcji Zagórskiego i Bugaja, Czarne Koszule zdobywają prowadzenie 66:63, na 3 min. przed końcem spotkania, podczas gdy lechici stracili kolejno Heglauera i grają teraz w wybitnie osłabionym składzie. Nie załamuje ich to jednak, a dzięki mądrej grze Blewąski i celnym rzutom Pudelewicza – który po przerwie wyraźnie się rozhulał – doprowadzają na 2 minuty przed końcem do stanu 66:66. Jest to ostatni remis w tym meczu, a napięcie zarówno wśród zawodników jak i publiczności osiągnęło swój zenit. Następuje teraz cała minuta, pełna napięcia i obustronnych strat piłek, ale „Pudel” pewnie lokuje piłkę w koszu i w 39 min. Lech prowadzi 68:66. Dalsze sekundy upływają przy niesłychanym wprost dopingu kibiców Polonii i na 21 sekund przed końcowym gwizdkiem, Pudelewicz znowu celnie strzela, kończąc tym samym te interesujące zawody wynikiem 70:66 dla Lecha.
Tak, był to naprawdę mecz pełen emocji i godny obydwu drużyn. Ojcami zwycięstwa Lecha byli przede wszystkim – grający równo jak automat, doskonały Blewąska, dobrze tym razem dysponowani rzutowo Pudelewicz i Świerczewski.
Czarne Koszule zagrały nieco słabiej niż zwykle, wybite trochę z uderzenia dobrą defensywą gości strzelały niepewnie i zawiodły raczej pod względem nerwowym i szybkości. Kapitan drużyny Zagórski miał wspaniałe 8 minut gry, lecz i to nie przyniosło polonistom zwycięstwa.
Wrocławska para sędziowska popełniła parę błędów, krzywdzących w pewnych momentach wybitnie drużynę Lecha."
("Przegląd Sportowy" nr 18/1959)
materiał Polskiej Kroniki Filmowej
🎥 https://www.youtube.com/watch?v=Bu9uzPY8g14
kilka screenów z relacji: