Bożena Kacprzak
| SEZONY: |
|---|
| 1968/1969 1969/1970 |
|
Bożena Kacprzak |
|---|
|
Bożena Kacprzak o swojej grze w Polonii
W ankiecie dla Koła Miłośników Historii Polonii Warszawa zawodniczka wspominała:
Koszykówką zainteresowała mnie nauczycielka WF-u, pani Irena Paciorek. Zorganizowała w naszym liceum im. Sowińskiego przy ul Rogalińskiej dodatkowe zajęcia z koszykówki dla dziewcząt. Zajęcia te prowadził trener Wacław Komala, były koszykarz Polonii. Po roku treningów zabrał nas do klubu na Konwiktorską. Trafiłam do Polonii w 1965 roku i byłam w niej do listopada 1970 roku, gdy z powodów rodzinnych i zdrowotnych musiałam wycofać się z uprawiania sportu.
W wieku juniorskim byłam w składzie reprezentacji Warszawy prowadzonej przez trenera Bohdana Bartosiewicza. Z tą drużyną w 1969 roku zdobyłyśmy srebrny medal na I Spartakiadzie Młodzieży w Poznaniu. Jako reprezentacja Warszawy brałyśmy udział w turniejach w Berlinie (marzec 1969 r.) i w Londynie (grudzień 1969 r.). Wydarzenia majowe w 1968 roku i zamknięcie granic w Czechosłowacji uniemożliwiły nam zaplanowany wyjazd na turniej do Mediolanu.
Gdy dołączyłam do grupy seniorek Polonii trenera Bartosiewicza, byłam rezerwową. Wraz z zespołem miałam okazję wyjeżdżać na zagraniczne turnieje: Węgry, Kopenhaga, Estonia. Grę w Polonii łączyłam ze studiami na bielańskiej AWF. Zdobyłam przygotowanie pedagogiczne do pracy z dziećmi oraz uprawnienia instruktora koszykówki. Jako studentka AWF musiałam mieć od uczelni zgodę na występy w Polonii.
Gra w tym klubie to cudowne lata w gronie koleżanek. To trenerska ojcowska opieka, na obozach, turniejach i meczach. To rozmowy o życiu, o trudnych sytuacjach. Pomoc, serdeczność, wyrozumiałość. To bogaty warsztat pracy trenerskiej Bohdana Bartosiewicza. To wspomnienia trenera z jego sportowego życia, ale również ostre słowa do nas, gdy nie szło. Jestem dumna z mojej przygody w Polonii, a jest to dla mnie klub rodzinny, bo w wieku juniorskim w Polonii grali zarówno mój mąż, jak i syn.