Marian Mońko
| SEZONY: |
|---|
| 1961 1964/1965 1965/1966 1967/1967 |
|
Marian Mońko |
|---|
|
Marian Mońko o swojej grze w Polonii
W rozmowie z Kołem Miłośników Historii Polonii Warszawa w dniu 17.05.2018 zawodnik wspominał:
„Piłkarska Polonia w czasach mojej gry organizacyjnie w ogóle nie była gotowa, żeby mieć duże ambicje sportowe. Klub nie był przychylnie odbierany przez ówczesne rządy, można nawet powiedzieć, że był dyskryminowany – kosztem wojskowej Legii i milicyjnej Gwardii. Trzeba powiedzieć wprost: Polonia była po prostu biedna. Któregoś razu przyjechała do Warszawy na mecze towarzyskie szwedzka drużyna Helsinborga. Zagraliśmy z nimi towarzysko. Graliśmy dobrą piłkę, wygraliśmy. Po meczu było wspólne spotkanie na naszym stadionie, ale mogliśmy ich ugościć jedynie herbatą i oranżadą. Szwedzi zrobili sobie potem bankiet w Hotelu Europejskim – u nas nie mogli liczyć choćby na ułamek tego, co tam.
Grając w Polonii, podjąłem pracę w Biurze Projektów Organizacji Gospodarstw Rolnych w Ministerstwie Rolnictwa. Ten etat załatwił mi jeden z członków zarządu, pan Alfred Smotrycki, fantastyczny człowiek. Od Polonii dostałem też zakwaterowanie – w domku-pawilonie na stadionie, od strony ulicy Konwiktorskiej. W drugiej części tego skromnego budyneczku mieszkała w tamtym czasie koszykarka Lucyna Szymańska.
Do Polonii przyszedłem z Unii Skierniewice, skąd wziął mnie ze sobą akurat kończący pracę w Unii trener Kazimierz Łabęda, wcześniej przecież uznany piłkarz Czarnych Koszul. To były czasy, kiedy występowałem w reprezentacji województwa łódzkiego juniorów – silnego wówczas piłkarsko. Miałem też ofertę z Łódzkiego Klubu Sportowego prowadzonego przez trenera Barana.
W 1961 roku musiałem odsłużyć dwuletnią służbę wojskową. Z Polonii trafiliśmy razem z Wojtkiem Szczepaniakiem i Bogdanem Mączyńskim do Lotnika Warszawa".
| to dopiero zalążek pełnego opracowania tematu - obszerniejsze informacje (mamy nadzieję) wkrótce! |
|---|