1971-10-05 Polonia Warszawa - Polska 0:4
| Polonia Warszawa | 0:4 | Polska | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: ok. 5 tys. | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: Jerzy Hołup | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
Spotkanie poprzedził mecz Polska (reprezentacja młodzieżowa) - Legia Warszawa 0:1.
relacje prasowe
"Żołnierz Wolności"
mecz we wspomnieniach
"(...)Polska reprezentacja prowadzona przez Kazimierza Górskiego przygotowuje się w stolicy do meczu eliminacji do mistrzostw Europy z RFN. Potrzebowała przeciwnika nie za silnego, ale też nie za słabego. Polonia była idealnym sparingpartnerem. Prowadziła w grupie I klasy międzywojewódzkiej, czyli w jednej z grup trzeciej ligi. - Prosiłem o ten mecz Kazia. On bez wahania się zgodził. Byliśmy zaprzyjaźnieni, zawsze, kiedy tylko mógł, pomagał Polonii - wspomina Jerzy Piekarzewski, honorowy prezes Polonii.
Cel meczu nie był tylko sportowy. "Piłkarze na odbudowę Zamku Królewskiego" - bije w oczy tytuł w "Przeglądzie Sportowym" zapowiadający sparingowe spotkanie na Konwiktorskiej. - Było nam przyjemnie, że możemy przyczynić się do odbudowy - wspominał w swojej autobiografii "Z ławki trenera" Kazimierz Górski. Datek na odbudowę był spory. Mecz na stadionie mającym tylko dwie trybuny, w tym jedną główną z ławkami, obejrzało 9 tys. widzów, bo jak pisał "PS" - reprezentacja grała z Polonią - "klubem będącym nadal obiektem westchnień wielu kibiców".
"Czarne Koszule" przegrały 0:4. Bramki strzelili: Jerzy Sadek, Zygfryd Szołtysik i dwie Jan Banaś. Nowością był występ w reprezentacji powołanego specjalnie z młodzieżówki Jana Tomaszewskiego (wówczas bramkarza Legii), który potem zawalił mecz z RFN. W przerwie występowała Kapela Czerniakowska, kibice brali udział w strzelaniu rzutów karnych.
- Zagraliśmy przyzwoity i wyrównany mecz. Szczerze mówiąc, to chcieliśmy jak najmniej przegrać. Udało się, a przecież to była drużyna na medal olimpijski i potem mistrzostw świata - opowiada Kralczyński, który w końcu przypomniał sobie ten pojedynek, tym bardziej że sam w nim po przerwie zagrał. Polonię chwalił trener Górski. - Wtorkowy sparing przeciw Polonii był bardzo pożyteczny. Inaczej się przecież gra w meczu zaaranżowanym na treningu, a inaczej z przeciwnikiem, który gra na serio. A tak było w spotkaniu z "Czarnymi Koszulami", które starały się zaprezentować jak najlepiej przed licznie zebraną publicznością. Trzeba powiedzieć, że udało im się to - mówił w "PS" najsłynniejszy polski trener.(...)"
(za: Olgierd Kwiatkowski, Polska na Polonii, "Gazeta Stołeczna" z 9.02.2010[1])