1939-03-02 Dąb Katowice - Polonia Warszawa 5:1
| Dąb Katowice | 5:1 (3:0, 2:0, 0:1)* |
Polonia Warszawa | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: ? | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: Strzelecki i Sawaryn | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
* Wg katowickiej "Polonii" bramki w tercjach: 2:0, 3:0, 0:1, wg "Przeglądu Sportowego", "Nowego Dziennika" i IKC: 3:0, 2:0, 0:1.
** Wg katowickiej "Polonii" strzelcem gola dla Polonii Naciążek, wg "Przeglądu Sportowego", "Nowego Dziennika" i IKC - Szabłowski.
relacje meczowe
"Nowy Dziennik"
"Przebieg pierwszej tercji orbitował w kilka pięknych zagrań z obu stron. Zarówno pierwszy atak śląska, jak i pierwsza trójka Warszawianki przeprowadziły piękne i składne akcje. Wyższość Dębu w miarę postępu gry, staje się coraz bardziej widoczną. Krygier i Materski są jednak na stanowisku i zupełnie szachują Burdę oraz Ursonia. Dąb, nie mogąc przełamać oporu Polonii, zmienia taktykę gry i dopuszcza Polonię na swe pole, osłabiając tym samym możliwość obrony warszawskiej. System ten kończy się powadzeniem. Po pięknym zagraniu Burdy z Ursoniem, ten ostatni zdobywa pierwszą bramkę dla Dębu.
Polonia nie peszy się utratą bramki i w dalszym ciągu stosuje grę otwartą. Ataki jej są jednak nie groźne, albowiem brak im wykończenia pod bramką. Poza tym dalekie strzały Materskiego i Szabłowskiego są anemiczne. Burda w międzyczasie zdobywa celnym strzałem drugą bramkę dla Dębu, którą śmiało mógł obronić bramkarz Polonii. W ostatniej minucie tej fazy gry Burda zdobywa trzecią bramkę.
W drugiej tercji gra zaostrza się, tempo wzrasta i sytuacja ulega ciągłym zmianom. Dąb dzięki szybkości lepiej opanowuje teren i zdobywa, znowu nie bez winy Lamera, dwa punkty przez Ursonia i Piechotę.
W trzeciej tercji Polonia dyktuje ostre tempo i uzyskuje lekką przewagę. Gra zaostrza się do tego stopnia, że Burda traci nerwy i brzydko „fauluje" Krygiera. Pokutuje za to karną minutą. Pod bramką Dębu robi się zamieszanie, co wykorzystuje przytomny Szabłowski i nieuchronnie strzela w róg bramki.
Polonia nabiera animuszu i stara się poprawić dotychczasowy wynik. Co prawda Kamieński zdobywa drugą bramkę dla Polonii, jednak sędzia jej nie uznaje. Po zmianie pól Dąb przechodzi do ofensywy, jednak doskonale dysponowany Krygier uniemożliwia wszelkie ataki Dębu, który już nie może poprawić wyniku.
W czasie przerwy w drugiej tercji nastąpiło na tafli lodowej pożegnanie trenera i gracza Dębu Kanadyjczyka Neya, który w piątek rano opuszcza Katowice i udaje się da swej ojczyzny."
"Przegląd Sportowy"
"Wysoki wynik bynajmniej nie odzwierciadla faktycznego przebiegu gry. Dąb był naturalnie lepszy i miał przewagę, jednak Polonia umiała utrzymać grę otwartą, często atakowała, a w trzeciej tercji uzyskała nawet przewagę w polu, zdobywając się na doskonałe tempo, co w starciu z Dębem nie jest łatwe.
Bramki w pierwszej tercji zdobyli Urzoń i dwie Burda. W drugiej Urzoń i Piechota. W trzeciej dla Polonii Szabłowski.
"Ilustrowany Kuryer Codzienny"
"Polonia" (Katowice)