1924-03-30 Polonia Warszawa - Cracovia 4:1
| Polonia Warszawa | 4:1 (0:0) | Cracovia | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: 4000 rzuty rożne: Polonia: 3 Cracovia: 5 | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: Fryderyk Mandl (Warszawa) | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
Prasa
zapowiedzi:
Echo Warszawskie nr 76 z 30.01.1924 s.6 - https://academica.edu.pl/reading/readSingle?page=6&uid=87257199
Gazeta Poranna 2 Grosze nr 89 z 30.03.1924 s.6 - https://crispa.uw.edu.pl/object/files/177800/display/Default
Gazeta Warszawska nr 86 z 27.03.1924 s.3 i nr 89 z 30.03.1924 s.3 - https://crispa.uw.edu.pl/object/files/144606/display/Default https://crispa.uw.edu.pl/object/files/144603/display/Default
Kurjer Polski nr 87 z 28.03.1924 s.6 - https://crispa.uw.edu.pl/object/files/39098/display/Default
Kurjer Poranny nr 89 z 30.03.1924 s.7 - https://crispa.uw.edu.pl/object/files/124413/display/Default
Kurjer Warszawski nr 89 z 29.03.1924 s.6 wydanie poranne - https://academica.edu.pl/reading/readSingle?page=6&uid=22715127 -
Rzeczpospolita nr 88 z 29.03.1924 s.5 wydanie wieczorne - https://academica.edu.pl/reading/readSingle?page=5&uid=19655268
relacje
Echo Warszawskie nr 78 z 02.04.1924 s.7 - https://academica.edu.pl/reading/readSingle?page=7&uid=87257198
Gazeta Warszawska nr 90 z 31.03.1924 s.4 - https://crispa.uw.edu.pl/object/files/144602/display/Default
Kurjer Poranny nr 90 z 31.03.1924 s.2 - https://crispa.uw.edu.pl/object/files/124412/display/Default
Kurjer Warszawski nr 91 z 31.03.1924 s.12 wydanie wieczorne - https://academica.edu.pl/reading/readSingle?page=12&uid=19035970
Nasz Przegląd nr 92 z 01.04.1924 s.4 - https://academica.edu.pl/reading/readSingle?page=4&uid=9146823
Nowiny Sportowe Stadjonu nr 5 z 31.03.1924 s.1 - https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/369586/edition/352302/content
Przegląd Sportowy nr 12 z 02.04.1924 s.12 i 13 - https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/421154/edition/396493/content
Rzeczpospolita nr 90 z 31.03.1924 s.4 wydanie wieczorne - https://academica.edu.pl/reading/readSingle?page=4&uid=19655271
Sportowiec Toruń nr 14 z 02.04.1924 s. 17 - https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/80719/edition/86621/content
Tygodnik Sportowy nr 14 z 01.04.1924 s.10 - https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/345925/edition/330327/content
Żołnierz Polski nr 14 z 06.04.1924 s.18 - https://academica.edu.pl/reading/readSingle?page=18&uid=60797514
Wyróżnieni gracze Polonii
Loth II – w bramce z dawno niewidzianą u niego werwą
Czajkowski – dzięki wytrzymałości i silnemu wykopowi lepszy od Czyżewskiego
Szmidt – miał najcięższe zadanie trzymanie Sperlinga
Hamburger – na skrzydle gra bez zarzutu stale podając piłki pod bramkę przeciwnika
Tupalski – pracowity i dość szczęśliwy w strzałach
Zantman, Emchowicz, Loth I
Rozbieżności
widzowie:
Nasz Przegląd: 2000, Rzeczpospolita, Żołnierz Polski: 4000, Sportowiec: 5000, Gazeta Warszawska: 6000
Relacja meczowa
Nowiny Sportowe Stadjonu nr 5 z 31.03.1924 s.1 i 3
Sensacyjne zawody wczorajsze były faktycznym otwarciem sezonu piłkarskiego w Warszawie. Po raz pierwszy w roku bieżącym wielotysięczny tłum ściągnął do Agrykoli, pokazując, że Warszawa stęskniła się już za futbolem i z niecierpliwością czeka na spotkanie swego mistrza z drużyną zamiejscową. Pierwsza połowa jednak przyniosła pewne rozczarowanie. Drużyny obie bez należytego treningu, na błotnistym terenie ruszały się dość ospale. Trzy kwadranse kopaniny nie dały żadnego wyniku, wykazując lekką przewagę Cracovii (rogów 5;3), wyższej technicznie, ale ustępując warszawiakom w zasobach sił fizycznych. Obrony obu drużyn trzymają się dość mocno, linie napadu są nie dość zgrane i zdecydowane w akcjach. Jednak Loth, który do przerwy miał więcej do roboty, niż jego visa vis, pokazał od razu grę wspaniałą. Po przerwie obraz gry zmienił się całkowicie. Jakby nowe drużyny wstąpiły na boisko. Z obu stron atak po ataku po ataku, bramkarze wciąż przy pracy. Częściej jednak piłka odwiedza pole biało-czerwonych, którzy ,,spuchli”. Widać to było szczególnie wyraźnie po Cisowskim. Goście widząc zbliżającą się klęskę, zaczęli się denerwować, gadać ze sobą i ….sędzią. A zbytnia rozmowność drużyny jest już dobrym znakiem dla przeciwnika! Zaraz po pauzie z winy Czyżewskiego dwa rogi dla gości, unicestwione przez przytomną obronę Lotha, po chwili Węglowski przebija się i strzela z paru metrów. Loth chwyta pewnie. Po paru minutach obustronnych ataków, Popiel zatrzymuje dość długie zamieszanie, uwieńczone w 13 minucie pierwszym golem dla Polonii Tupalski, przyjętym huraganem oklasków. Cracovią denerwuje się warszawiacy zagrzewani okrzykami gniotą. Popiel robinsonadą broni ostatniego strzału i piłka wędruje na dłużej do Lotha. Następują dwa kornery dla gości i wreszcie po długiej kopaninie Ciszewski w 19 minucie wyrównuje niechybnym strzałem z paru metrów, tak silnym ze piłka odbija się od siatki i wyskakuje z bramki. Nowy zryw Polonii i nowy gol w 20 minucie Grabowski. Znów przewaga miejscowych, szereg strzałów na bramkę i w 25 minucie Emchowicz pakuje trzeci raz piłkę w siatce; strzał byłby do obronienia, gdyby Popiel był mniej niespokojny. Gra trwa wciąż otwarta i około 29 minuty następuje najpiękniejszy moment. Z długiego podania Emchowicza bierze piłkę Zantman, będący dnia tego w świetnej kondycji, mija obronę Cracovii przy samej linii wspaniale centruje. Z podania tego Tupalski strzela nieuchronnie 4 bramkę, przyjętą entuzjastycznie. Znów atak biało-czerwonych, którzy robią nadludzkie wysiłki by uchronić się od kompromitującej eks-mistrza porażki. Wszystkie ich wypady unicestwia jednak pewny zawsze Loth I. W ostatniej minucie jeszcze atak Polonii, jednak pewną pozycję pod bramką marnuje Emchowicz strzałem nad poprzeczkę. Tak wysokich cyfrowo przegranych z drużyną polską nie wiele pamięta Cracovia. Jest tu trochę winy Popiela, który pozwalał sobie na zbyt ryzykowne wycieczki i grał zbyt nerwowo. Brak Synowca dawał się Cracovii dotkliwie we znaki. Po Sperlingu nie widać, że jest reprezentacyjnym graczem Polski, co do którego nie było nigdy dyskusji. Polonia grała lepiej niż zwykle. Szmidt z Lothem I świetnie spełniali swą rolę w pomocy, w ataku najlepiej pracują skrzydła. Emchowicz jak zwykle trochę bez głowy i marudzi wtedy gdy trzeba się spieszyć. Tupalski pracowity i dość szczęśliwy w strzałach. Hamburger jak zwykle doskonały. Grabowski nie może się przyzwyczaić do tego, że na to Pan Bóg dał ręce futbolistom, by nimi nic nie robili… Gra na ogół prowadzona dość fair a sędzia p. Mandl bardzo dobry, rzadko potrzebował interweniować.