1978-11-12 Polonia Warszawa - Stal Stalowa Wola 1:2
| opis w trakcie opracowywania - poniższe dane są jeszcze niekompletne |
|---|
| Polonia Warszawa | 1:2 (0:1) | Stal Stalowa Wola | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
relacje prasowe
"Kolejną porażkę poniosła warszawska Polonia. Wynik meczu jest odzwierciedleniem tego, co działo się na boisku. Wszystkie formacje Polonii są słabe, a zawodnicy prześcigają się w nieporadności. Po jednym z dośrodkowań gości Pacocha próbował podawać do bramkarza z odległości 5 metrów, nie zwracając uwagi na to, że pomiędzy nim, a Cieślakiem stoi zawodnik Stali. Ten również się nie popisał, strzelając nad poprzeczkę. Seria błędów defensywy musiała źle się zakończyć. W 28 min. goście przejęli wykop Cieślaka, piłkę otrzymał pozostawiony na wolnej pozycji Ząbek i silnym strzałem z 16 metrów uzyskał dla swej drużyny prowadzenie. W 77 min. ten sam zawodnik wykorzystał nieudolną próbę zastosowania przez polonistów „pułapki ofsajdowej”, znalazł się sam przed bramkarzem i znowu, nie namyślając się, mocno strzelił zdobywając zwycięską bramkę.
Napastnicy „czarnych koszul” usiłowali poprawić wynik, ale ich starania były równie nieporadne, jak wysiłki obrońców. Goście zachowaliby czyste konto, gdyby nie junior Dziekanowski, który „nożycami” , zaskoczył bramkarza Pająka w 63 min. meczu. (W. Ch.)"
("Życie Warszawy" nr 269 z 13.11.1978 s. 5)
mecz we wspomnieniach Dariusza Dziekanowskiego
"Jesienią tego roku, w wieku niemal równo szesnastu lat, zadebiutowałem w pierwszym zespole w meczu ze Stalą Stalowa Wola. Wystąpiłem w roli prawego napastnika, a mój debiut można chyba uznać za udany, bo w sześćdziesiątej piątej minucie strzeliłem bramkę ładną przewrotką. Trener Engel też chyba był zadowolony z mojej postawy, ponieważ wystawiał mnie także w kolejnych meczach. (...)."
(Dariusz Dziekanowski, Dziekan. Autobiografia, Warszawa 2015, s. 22)