Stefan Domański

Z WIKI
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
SEZONY:
Football pictogram.png
1918
1919
1920

Stefan Domański

Domański.JPG


Absolwent Wyższej Szkoły Handlowej w Warszawie. Jeden z młodych piłkarzy, którzy wstąpili do Polonii z drużyną Slavii i którzy odeszli z klubu w grudniu 1920, tworząc Warszawiankę. Jako gracz tego ostatniego klubu był 6-krotnym reprezentantem Polski.

Statystyki

Stefan Domański - statystyki
Stefan Domański - statystyki (tabela)

 Mecze udokumentowane
 W składzie Polonii (I drużyna): 9 meczów, 19 straconych goli, 2 mecze czyste konto

Lista rozegranych meczów

1918

1919

1920

Polska

Warszawa

Informacje prasowe

Stefan Domański - informacje prasowe

Zdjęcia

Stefan Domański - zdjęcia
Stefan Domański - karykatury

Linki

  • sylwetka na polska piłka [1]

Wspomnienia z okresu gry w Polonii

"Pierwszym klubem Domańskiego była Polonia.
— Zacząłem, oczywiście, od drużyny juniorów. Trenował nas Stefan Pronaszko, od którego otrzymałem pierwsze wskazówki fachowe. Warto podkreślić — zaznacza Domański — że Pronaszko trenował nas okrągły rok, zanim pozwolił wziąć udział w oficjalnym meczu.
Niedługo spełniły się marzenia Domańskiego, kiedy z drużyny juniorów awansował od razu do pierwszej Polonii, w której grywali wówczas m. in.: red. M. Strzelecki, kpt. Konopacki, Tad. Gebethner. O szybkim awansie zdecydował właściwie przypadek, bo Domański zastąpił chorego kpt. Suchorzewskiego, a że spisał się doskonale, odtąd grał już w pierwszej drużynie.
W lecie 1920 r. podczas inwazji bolszewickiej wszyscy sportowcy wstąpili do armii ochotniczej. Domański znalazł się w 201 p.p. razem z red. Szenajchem i Wiktorem Lothem w kompanii ś.p. ppłk. Stefana Lotha, wówczas kapitana.
Bywało, że w przerwie działań wojennych wyjmowało się piłkę z plecaka i kopało się. Jakżeby mogło zresztą być inaczej w kompanii nieustraszonego żołnierza i wspaniałego sportowca, jakim był ś. p. ppłk. Loth.
W 1921 r. nastąpiła secesja i kilkunastu członków Polonii, a wśród nich i Domański, wstąpiło do Warszawianki. (...)" (z: Zygmunt Weiss, Jak Domański puszczał bramki, Kronika Polski i Świata nr 48 z 11.12.1938 s. 13)