1946-11-03 Warszawa - Kraków 2:2
| Warszawa | 2:2 | Kraków | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: 7/10 tys. | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: Dabert (Dalbert?) (Poznań) | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
Opinie o grze zawodników Polonii
"Bramkarz Borucz jak zwykle bez zarzutu,
wypróbowana obrona Szczepaniak-Gierwatowski grała bezbłędnie. W linii ataku na pierwszą lokatę zasłużył Świcarz (...)"
"Sport" nr 86/1946 [1]
"Szczepaniak i Gerwatowski pokazali swój lwi pazur, a jedynie gdy chodziło o pojedynek w szybkości, warszawscy obrońcy pozostawali w tyle. (...) W linii pomocy najmniej sobie radził Brzozowski, którego prawoskrzydłowy
Krakowa za często objeżdżał i stwarzał przez to groźne sytuacje. (...) Natomiast napad warszawski wyraźnie ustępował krakowskiemu tak pod względem taktycznym, technicznym i
w celności strzałów. (...) Swicarz i Szularz obaj
świetni przebojowcy nie potrafili wczoraj swoich walorów wykorzystać.
Ochmański na ogół był słabszy niż zwykle i jedynie w pierwszej połowie
oddał na bramkę dwie pierwszorzędne „bomby" z powietrza, niestety ponad poprzeczkę."
"Robotnik" nr 304/1946 [2]
"Ofiarna gra Waśki i obrońców, a przede wszystkim wspaniała gra Borucza w bramce przyczyniły się do tego, że Kraków nie strzelił więcej bramek. (...) W drużynie warszawskiej poza wyżej wymienionymi wyróżnili się Olszewski i Świcarz w ataku. (...) Ciężkie boisko uwypukliło braki techniczne niektórych graczy Warszawy, jak np. Ochmańskiego. Zawodnik ten (grający na lewym skrzydle), normalnie groźny na suchym boisku, wypadł słabo na ciężkim terenie."
"Sportowiec Poznański" nr 46/1946 [3]
"Jasny punkt Warszawy, to "niestarzejący" się, wiecznie dobry i żywiołowy Szczepaniak. Pomoc zupełnie dobra, z pracowitym Waśką na czele. Brzozowski miał kilka b. ładnych zagrań. Atak nierówny, jak zwykle Świcarz i Ochmański przewyższali swych mało ruchliwych kolegów z prawej strony."
"Życie Warszawy" nr 303 z 1949-11-04 [4]