1949-04-28 Warszawa - Łódź 1:2
| Warszawa | 1:2 (1:1) | Łódź | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: 7-10 tys. | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: Przybysz | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
Opinie o zawodnikach Polonii
"Złożony z czterech skrzydłowych napad gospodarzy był jeszcze mniej groźny. Wybijał się w nim Swicarz, ale jeszcze za wcześnie mówić, czy jego dobra gra w czwartkowym meczu to sporadyczny wyskok, czy też znamionuje ona całkowity renesans pana Konstantego jako piłkarza. (...)
Obok [Hogendorfa] na wyróżnienie z pośród 22 graczy zasługuje Wołosz na obronie. Brzozowski, który napewno zagra jeśli nie w Bukareszcie to w Warszawie, potrzebował dużo czasu na rozkręcenie się. Inna rzecz, że wrzód w nosie napewno wpłynął na jego formę" ("Sport")
"Brzozowski, jak zawsze pracowity, miał trudności z szybkim atakiem łodzian. Walczył jednak zawzięcie i wydaje się, że nie zgubił formy.
Wołosz był jednym z najlepszych zawodników Warszawy. Pewnie rozbijał ataki lewej strony napadu łodzian, nie zapominajmy jednak, że strona ta była słabsza. Nie dyskredytuje to jednak Wołosza, który zupełnie zasłużenie otrzymał nominację do kadry." ("Przegląd Sportowy")