Plik:Trybuna Ludu nr 65 z 21.03.1979 s. 10.PNG
Rozmiar pierwotny (1198 × 743 pikseli, rozmiar pliku: 2,06 MB, typ MIME: image/png)
Opis
Warszawska Polonia czyli — powrót do tematu
RÓŻNICA w uprawnieniach kuratora klubu sportowego i prezesa polega m. in. na tym, że ten pierwszy ma przywilej powzięcia decyzji jednoosobowo, bez uzgadniania jej z zarządem. W dniu 27 grudnia minionego roku kuratorem Kolejowego Klubu Sportowego Polonia Warszawa został na mocy postanowienia prezydenta miasta Czesław Dziumowicz.
Dlaczego trzeba było powziąć decyzję o powołaniu kuratora? W uzasadnieniu postanowienia czytamy o „niezdolności zdekompletowanego zarządu klubu (odeszło 14 jego członków) do kierowania działalnością stowarzyszenia”, którym to mianem określa się w zarządzeniu Polonię. Linia, wyznaczająca spadek sportowego poziomu klubu sięgnęła przysłowiowego dna latem roku ubiegłego. Öw smutny fakt szybko znalazł odbicie w prasie. Spisałem i ja własne przemyślenia dotyczące sprawy. Ukazał się „Trybunie Ludu” artykuł zaw tytułowany: „Warszawska Polonia, czyli — jak nawiązać do tradycji?”. Oceny odbiorców były różne. Nie dziwię się: tak silne są pragnienia powrotu Polonii do świetności i tak wielka złożoność klubowych problemów, że w niektórych rozmowach trudno osiągnąć pełną zgodność poglądów. Natomiast 'e ma — i to najważniejsze — rozbieżności w formułowaniu zadania: Polonia musi znowu być dawną, wspaniałą Polonią. Nie zdarzyło się kuratorowi wykorzystać prawa do jednoosobowego decydowania. Nadal rządzi w Polonii zespół. Czy jest to zespół gorszy, czy lepszy niż uprzednio? Pytanie czysto retoryczne. Kilkunastu działaczy z klubu odeszło, kilku pozostało, ’ccz zespół ludzi kształtujących oblicze Bolonii istnieje i pracuje — to sie dziś liczy. EDNĄ z najistotniejszych spraw, które bo%/ leśnie swego czasu wstrząsnęły Polonią, była niewłaściwa atmosfera, złe stosuTiki między ludźmi. Odbudowa klimatu dobrej pracy, koleżeńskości i zaufania stanowi więc w klubie problem nie mniej ważny niż odzyskanie utraconych pozycji w klasyfikacji sportowych osiągnięć. Poczyniono konkretne kroki w celu naprawy atmosfery. Nie muszą — dla przykładu — drżeć o swój byt trenerzy. Angażuje się ich na okres pięciu lat i rozlicza pracy, nie z kilku, czy kilz kunastu wyników uzyskanych przez podopiecznych. To jedna z tzw. dużych spraw. Są mniejsze, pozornie znajdujące się w sferze drobiazgów, symbolicznych gestów. Należą do nich spotkania zarządu klubu z rodzicami zawodników, spotkania młodzieży klubowej z wybitnymi sportowcami Polonii ii Dalsza część rejestru „pierwszych kroków”: będzie miała Polonia na jubileusz 65-lecia Istnienia (już w przyszłym roku) swój kącik muzealny na terenie dawnego Dworca Głównego, powstanie Klub Wiernych Sympatyków i Kibiców, zorganizuje się loterię, która w jakimś stopniu wspomoże klubowe finanse. W poszukiwaniu przyjaciół i przySzłych sportowców zawędrowali działacze Polonii do Warszawskiej Chorągwi ZHP. Na początek liczy się na harcerzy jako kibiców. Ale nie bezpodstawna jest również nadzieja, że młodzi na kibicowaniu nie poprzestaną. Przed pół rokiem wydawało się, iż spóźniona na starcie akcji patronackiej nad szkołami Polonia nie ma szans nawiązania kontaktu ze śródmiejskimi placówkami oświatowymi. Okazało się jednak, że tak źle sprawa nie wygląda. Ba, na tej samej ulicy Konwiktor-skiej, gdzie mieści się stadion klubu, znajduje się także szkoła podstawowa, której uczniowie od sportu nie stronią. Już w tej chwili pozostają więc pod opieką szkoleniowców KKS Polonia. Podobnie starsza młodzież z Technikum Samochodowego przy ul. Hożei Współpraca Polonii z innymi warszawskimi klubami również wygląda dziś inaczej niż pół roku temu. Skończyły się niesnaski między Polonią i Legią, których źródłem było przejście do wojskowego klubu kilku koszykarzy wychowanych na Konwiktorskiej. Wprawdzie koszykarze w Legii pozostali, lecz Polonia otrzymała rekompensatę finansową oraz pomoc kadrową w innych dyscyplinach sportu. Nie ma rozdźwięków między Polonią i „Polamem”. Nie dojdzie do ponownego patronatu „Polaniu” nad sekcją piłkarską „czarnych koszul”, ponieważ zbyt mocno zaangażował się „Połam” w tworzenie własnej bazy piłkarskiej Powróciło już natomiast do Polonii kilku zawodników z zespołu, który w kategorii juniorów wywalczył w lipcu 1977 roku tytuł mistrza kraju... W kwietniu odbędzie się walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze klubu. Tym samym zakończy się okres kuratorstwa w Polonii. Czy bieg wydarzeń najbliższych lat określi ten etap jako przełomowy? Czy przesilenie ma już Polonia poza sobą? Czy idą dla zasłużonego i łubianego klubu lepsze dni? Dzisiaj na te pytania nikt nie odpowie, za mało jest jeszcze rzeczowych argumentów. W okresie półrocza nie dokonała się w klubie rewolucja, bo też i tego nie można było oczekiwać. Rozpoczęto żmudną, mało efektowną, lecz zauważalną pracę: trwają starania, by powstrzymać procesy złe, by zmienić nurt, którym płyną wydarzenia. Te działania rozwijają się chyba intensywnie. Lecz na stwierdzenie, czy dorobek półrocza zaliczyć do zysków trwałych Polonii — należy jeszcze cierpliwie poczekać.
Historia pliku
Kliknij na datę/czas, aby zobaczyć, jak plik wyglądał w tym czasie.
| Data i czas | Miniatura | Wymiary | Użytkownik | Opis | |
|---|---|---|---|---|---|
| aktualny | 01:16, 2 paź 2024 | 1198 × 743 (2,06 MB) | Dada6 (dyskusja | edycje) | Warszawska Polonia czyli — powrót do tematu RÓŻNICA w uprawnieniach kuratora klubu sportowego i prezesa polega m. in. na tym, że ten pierwszy ma przywilej powzięcia decyzji jednoosobowo, bez uzgadniania jej z zarządem. W dniu 27 grudnia minionego roku kuratorem Kolejowego Klubu Sportowego Polonia Warszawa został na mocy postanowienia prezydenta miasta Czesław Dziumowicz. Dlaczego trzeba było powziąć decyzję o powołaniu kuratora? W uzasadnieniu postanowienia czytamy o „niezdolności zdekomple… |
Nie możesz nadpisać tego pliku.
Lokalne wykorzystanie pliku
Żadna strona nie korzysta z tego pliku.