Bożena Kacprzak: Różnice pomiędzy wersjami
| (Nie pokazano 2 pośrednich wersji utworzonych przez tego samego użytkownika) | |||
| Linia 1: | Linia 1: | ||
{{Osoba | {{Sezony | ||
|sezony = {{kosz-k}}[[1968/1969 - koszykówka kobiet|1968/1969]]<br>[[1969/1970 - koszykówka kobiet|1969/1970]]}}{{Osoba | |||
| imię i nazwisko = Bożena Kacprzak | | imię i nazwisko = Bożena Kacprzak | ||
| dane = | | dane = | ||
| Linia 7: | Linia 8: | ||
* pozycja na boisku: zawodniczka obwodowa | * pozycja na boisku: zawodniczka obwodowa | ||
* data i miejsce urodzenia: 1951, Warszawa | * data i miejsce urodzenia: 1951, Warszawa | ||
* '''zawodniczka Polonii w okresie: 1968–1970''' (łącznie w drużynie seniorek 2 sezony) | * '''zawodniczka Polonii w okresie: 1965-1967''' (drużyny juniorskie), '''1968–1970''' (łącznie w drużynie seniorek 2 sezony) | ||
* wcześniejsze kluby: – (wychowanka Polonii) | * wcześniejsze kluby: – (wychowanka Polonii) | ||
* późniejsze kluby: – (zakończenie kariery) | * późniejsze kluby: – (zakończenie kariery) | ||
| Linia 13: | Linia 14: | ||
== Bożena Kacprzak o swojej grze w Polonii == | == Bożena Kacprzak o swojej grze w Polonii == | ||
W ankiecie dla Koła Miłośników Historii Polonii Warszawa zawodniczka wspominała:<br> | W ankiecie dla Koła Miłośników Historii Polonii Warszawa zawodniczka wspominała:<br> | ||
Koszykówką zainteresowała mnie nauczycielka WF-u, pani Irena Paciorek. Zorganizowała w naszym liceum im. Sowińskiego przy ul Rogalińskiej dodatkowe zajęcia z koszykówki dla dziewcząt. Zajęcia te prowadził trener Wacław Komala, były koszykarz Polonii. Po roku treningów zabrał nas do klubu na Konwiktorską. Trafiłam do Polonii w 1965 roku i byłam w niej do listopada 1970 roku, gdy z powodów rodzinnych i zdrowotnych musiałam wycofać się z uprawiania sportu.<br> | Koszykówką zainteresowała mnie nauczycielka WF-u, pani Irena Paciorek. Zorganizowała w naszym liceum im. Sowińskiego przy ul Rogalińskiej dodatkowe zajęcia z koszykówki dla dziewcząt. Zajęcia te prowadził trener [[Wacław Komala]], były koszykarz Polonii. Po roku treningów zabrał nas do klubu na Konwiktorską. Trafiłam do Polonii w 1965 roku i byłam w niej do listopada 1970 roku, gdy z powodów rodzinnych i zdrowotnych musiałam wycofać się z uprawiania sportu.<br> | ||
W wieku juniorskim byłam w składzie reprezentacji Warszawy prowadzonej przez trenera Bohdana Bartosiewicza. Z tą drużyną w 1969 roku zdobyłyśmy srebrny medal na I Spartakiadzie Młodzieży w Poznaniu. Jako reprezentacja Warszawy brałyśmy udział w turniejach w Berlinie (marzec 1969 r.) i w Londynie (grudzień 1969 r.). Wydarzenia majowe w 1968 roku i zamknięcie granic w Czechosłowacji uniemożliwiły nam zaplanowany wyjazd na turniej do Mediolanu.<br> | W wieku juniorskim byłam w składzie reprezentacji Warszawy prowadzonej przez trenera [[Bohdan Bartosiewicz|Bohdana Bartosiewicza]]. Z tą drużyną w 1969 roku zdobyłyśmy srebrny medal na I Spartakiadzie Młodzieży w Poznaniu. Jako reprezentacja Warszawy brałyśmy udział w turniejach w Berlinie (marzec 1969 r.) i w Londynie (grudzień 1969 r.). Wydarzenia majowe w 1968 roku i zamknięcie granic w Czechosłowacji uniemożliwiły nam zaplanowany wyjazd na turniej do Mediolanu.<br> | ||
Gdy dołączyłam do grupy seniorek Polonii trenera Bartosiewicza, byłam rezerwową. Wraz z zespołem miałam okazję wyjeżdżać na zagraniczne turnieje: Węgry, Kopenhaga, Estonia. Grę w Polonii łączyłam ze studiami na bielańskiej AWF. Zdobyłam przygotowanie pedagogiczne do pracy z dziećmi oraz uprawnienia instruktora koszykówki. Jako studentka AWF musiałam mieć od uczelni zgodę na występy w Polonii.<br> | Gdy dołączyłam do grupy seniorek Polonii trenera Bartosiewicza, byłam rezerwową. Wraz z zespołem miałam okazję wyjeżdżać na zagraniczne turnieje: Węgry, Kopenhaga, Estonia. Grę w Polonii łączyłam ze studiami na bielańskiej AWF. Zdobyłam przygotowanie pedagogiczne do pracy z dziećmi oraz uprawnienia instruktora koszykówki. Jako studentka AWF musiałam mieć od uczelni zgodę na występy w Polonii.<br> | ||
Gra w tym klubie to cudowne lata w gronie koleżanek. To trenerska ojcowska opieka, na obozach, turniejach i meczach. To rozmowy o życiu, o trudnych sytuacjach. Pomoc, serdeczność, wyrozumiałość. To bogaty warsztat pracy trenerskiej Bohdana Bartosiewicza. To wspomnienia trenera z jego sportowego życia, ale również ostre słowa do nas, gdy nie szło. Jestem dumna z mojej przygody w Polonii, a jest to dla mnie klub rodzinny, bo w wieku juniorskim w Polonii grali zarówno mój mąż, jak i syn. | Gra w tym klubie to cudowne lata w gronie koleżanek. To trenerska ojcowska opieka, na obozach, turniejach i meczach. To rozmowy o życiu, o trudnych sytuacjach. Pomoc, serdeczność, wyrozumiałość. To bogaty warsztat pracy trenerskiej Bohdana Bartosiewicza. To wspomnienia trenera z jego sportowego życia, ale również ostre słowa do nas, gdy nie szło. Jestem dumna z mojej przygody w Polonii, a jest to dla mnie klub rodzinny, bo w wieku juniorskim w Polonii grali zarówno mój mąż, jak i syn. | ||
Aktualna wersja na dzień 02:16, 18 lis 2025
| SEZONY: |
|---|
| 1968/1969 1969/1970 |
|
Bożena Kacprzak |
|---|
|
Bożena Kacprzak o swojej grze w Polonii
W ankiecie dla Koła Miłośników Historii Polonii Warszawa zawodniczka wspominała:
Koszykówką zainteresowała mnie nauczycielka WF-u, pani Irena Paciorek. Zorganizowała w naszym liceum im. Sowińskiego przy ul Rogalińskiej dodatkowe zajęcia z koszykówki dla dziewcząt. Zajęcia te prowadził trener Wacław Komala, były koszykarz Polonii. Po roku treningów zabrał nas do klubu na Konwiktorską. Trafiłam do Polonii w 1965 roku i byłam w niej do listopada 1970 roku, gdy z powodów rodzinnych i zdrowotnych musiałam wycofać się z uprawiania sportu.
W wieku juniorskim byłam w składzie reprezentacji Warszawy prowadzonej przez trenera Bohdana Bartosiewicza. Z tą drużyną w 1969 roku zdobyłyśmy srebrny medal na I Spartakiadzie Młodzieży w Poznaniu. Jako reprezentacja Warszawy brałyśmy udział w turniejach w Berlinie (marzec 1969 r.) i w Londynie (grudzień 1969 r.). Wydarzenia majowe w 1968 roku i zamknięcie granic w Czechosłowacji uniemożliwiły nam zaplanowany wyjazd na turniej do Mediolanu.
Gdy dołączyłam do grupy seniorek Polonii trenera Bartosiewicza, byłam rezerwową. Wraz z zespołem miałam okazję wyjeżdżać na zagraniczne turnieje: Węgry, Kopenhaga, Estonia. Grę w Polonii łączyłam ze studiami na bielańskiej AWF. Zdobyłam przygotowanie pedagogiczne do pracy z dziećmi oraz uprawnienia instruktora koszykówki. Jako studentka AWF musiałam mieć od uczelni zgodę na występy w Polonii.
Gra w tym klubie to cudowne lata w gronie koleżanek. To trenerska ojcowska opieka, na obozach, turniejach i meczach. To rozmowy o życiu, o trudnych sytuacjach. Pomoc, serdeczność, wyrozumiałość. To bogaty warsztat pracy trenerskiej Bohdana Bartosiewicza. To wspomnienia trenera z jego sportowego życia, ale również ostre słowa do nas, gdy nie szło. Jestem dumna z mojej przygody w Polonii, a jest to dla mnie klub rodzinny, bo w wieku juniorskim w Polonii grali zarówno mój mąż, jak i syn.