Jadwiga Sosnkowska: Różnice pomiędzy wersjami
| Linia 25: | Linia 25: | ||
Plik:Kurjer Poranny 1928-01-19 nr 19 s. 6 sosnkowska.jpg|Kurjer Poranny 1928-01-19 nr 19 s. 6 sosnkowska.jpg | Plik:Kurjer Poranny 1928-01-19 nr 19 s. 6 sosnkowska.jpg|Kurjer Poranny 1928-01-19 nr 19 s. 6 sosnkowska.jpg | ||
Plik:Kurjer Czerwony 1928-03-08 nr 56 s. 4 sosnkowska.JPG|Kurjer Czerwony 1928-03-08 nr 56 s. 4 | Plik:Kurjer Czerwony 1928-03-08 nr 56 s. 4 sosnkowska.JPG|Kurjer Czerwony 1928-03-08 nr 56 s. 4 | ||
Plik:Światowid nr 12 z 17.03.1928 Sosnkowska.jpg|Światowid nr 12 z 17.03.1928 Sosnkowska | |||
</gallery> | </gallery> | ||
<br clear="all> | <br clear="all> | ||
Wersja z 18:06, 25 lut 2024
|
Jadwiga Sosnkowska |
|---|
|
Żona generała Kazimierza Sosnkowskiego od 1921 r. Od 1928 r. członkini Polonii - jej aktywność sportowa z klubie przypuszczalnie ograniczyła się tylko do tego roku (jeszcze w 1928 r. zaszła w ciążę - Zygmunt Antoni Sosnowski urodził się 20.04.1929). Uprawiała lekkoatletykę (trener Stefan Szelestowski) i szermierkę.
informacje prasowe
1921
ślub z gen. Sosnkowskim
1928
przystąpienie do Polonii
generałowa szermierką
udział w kobiecych szermierczych mistrzostwach Warszawy
generałowa o swojej pasji do sportu
"Ja też bardzo interesowałam się sportem i nie tylko interesowałam. Całe życie uprawiałam różne sporty, chyba z dziesięć. Mam licencję pilota, jeździłam konno i na nartach, ćwiczyłam szermierkę i lekkoatletykę, nawet boks, chociaż panie tym się nie zajmowały. To sport pomógł mi przeżyć w trudnych chwilach. Uwielbiałam przede wszystkim jazdę konną. Uczyłam się wszystkiego, także woltyżerki, wskakiwania na konia w biegu. Boksu uczył mnie jako instruktor Edward Ran (...)
Bardzo lubiłam mego instruktora lekkoatletycznego. To był wachmistrz Stefan Szelestowski. Dużo mnie nauczył. Ja biegałam, a on zawsze mówił: "Jak człowiek jest w rozpaczy powinien przebiec przynajmniej stumetrówkę. To najlepsze "lekarstwo". Z nim całą zimę w Warszawie trenowałam. Moje ostatnie sportowe nauki to były kursy pilotażu."
(Generał kochał ten klub, "Przegląd Sportowy" 9.12.1988)