1976/1977 - koszykówka kobiet: informacje prasowe
| sezon: 1976/1977 |
| opis w trakcie opracowywania - poniższe dane są jeszcze niekompletne |
|---|
X 1976: przygotowania do sezonu
"A oto co o szansach wicemistrza Polski warszawskiej Polonii mówi kierownik sekcji Szymon Borkowski, który sprawuje również opiekę nad koszykarkami z ramienia patrona — Fabryki Kosmetyków „Pollena — Uroda”:
Zespół jest dobrze przygotowany do trudnego sezonu, w którym oprócz spotkań ligowych czeka nas występ w pucharze Ronchetti — dwa pojedynki z wicemistrzem Bułgarii Minor Pernik (18 i 25.XI). Bardzo dobrze dziewczęta prezentują się pod względem kondycyjnym, oby tylko wszystkie założenia taktyczne trenera Jana Matusewicza były realizowane na boisku. (...)
Trener Jan Matusewicz wyjechał z dziewczętami we wtorek rano do Białegostoku. W ekipie znalazły się: Urszula Pulkowska, Izabella Młynarczyk, Ewa Gwódź, Ewa Kalińska, Małgorzata Firlong, Ludmiła Burdzy, Elżbieta Jeziorek, Małgorzata Juzaczek i Małgorzata Kaniewska. W czwartek dojadą uczennice Ewa Leszczuk i Elżbieta Proch. (...)"
("Słowo Powszechne" nr 227 z 6.10.1976 s. 8)
XI 1976: rozmowa z trenerem Matusewiczem
Trener koszykarek Polonii J. Matusewicz - będziemy walczyć o mistrzostwo Polski
6 października rozpoczyna się nowy sezon ligowy koszykarek. Drużyna Polonii, aktualny wicemistrz Polski przystąpi do rozgrywek ekstraklasy pod wodzą nowego trenera, absolwenta warszawskiej AWF — Jana Matusewicza. Poprzedni opiekun polonistek, wielce zasłużony dla polskiego basketu Bohdan Bartosiewicz, pozostaje nadal w klubie, będzie służył młodszemu koledze swym bogatym doświadczeniem, a ponadto szkolił młodzież.
— Chciałbym podkreślić — mówi J. Matusewicz — bardzo serdeczne przyjęcie jakie spotkało mnie w Polonii. Największa w tym zasługa B. Bartosiewicza. Wprowadził do zespołu, pomógł poznać wszystkie jego problemy. Dziękuję mu za to gorąco.
- Czy należy spodziewać się generalnych zmian, koncepcji szkoleniowych?
— Rzeczy, które robił pan Bartosiewicz są bardzo dobre i będę starał się je doskonalić. Chcę jednak uagresywnić obronę bo tu widzę spore rezerwy. (...)
- Wasi kibice liczą na złoty medal w tegorocznych rozgrywkach ekstraklasy?
— Sezon — mówi J. Matusewicz — będzie bardzo trudny, 45 spotkań w lidze, start w Pucharze Europy. Polonistki stać na wiele, mogą walczyć o mistrzowski tytuł. Groźnych rywali jednak nie brakuje — Wisła Kraków, ŁKS Łódź, a nawet AZS Poznań, może Spójnia Gdańsk.
- Pozyskaliście dwie dobre koszykarki Małgorzatę Firląg z Wisły Kraków i Ludmiłę Burdzy z bytomskiej Polonii.
— To poważne wzmocnienie zespołu, musi jednak upłynąć trochę czasu zanim te dwie zawodniczki zgrają się z koleżankami. Zakończyła jednak karierę środkowa Szymańska, a Wiesława Całka spodziewa się dziecka i prawdopodobnie dopiero w drugiej rundzie zobaczymy ją na boisku.
- Na kogo pan najbardziej liczy?
— Trzon zespołu tworzą: Ewa Kalińska, Małgorzata Firląg, Elżbieta Jeziorek, Urszula Pulkowska, Ewa Gwóźdź, Izabella Młynarczyk, Ludmiła Burdzy, Małgorzata Juzaszek, Elżbieta Perkowska, Ewa Leszczuk i Elżbieta Proch. Od drugiej rundy również Wiesława Całka. Zespół w sumie bardzo młody, jeden z najmłodszych w ekstraklasie. Dwie zawodniczki mają po 18 lat (Perkowska, Proch), trzy po 20 (Firląg, Jeziorek, Leszczuk) pozostałe niewiele starsze. Drużyna z perspektywami. Dzięki patronatowi Fabryki Kosmetyków „Polleny — Urody” mamy dobre warunki treningowe. Dziewczęta będą walczyć do końca o jak najlepsze miejsce, stać je nawet na mistrzostwo Polski."
("Słowo Powszechne" nr 206 z 10.09.1976)