1984-04-29 Polonia Warszawa - Stomil Olsztyn 1:0

Z WIKI
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
opis w trakcie opracowywania - poniższe dane są jeszcze niekompletne


1984-04-29, III liga 1983/1984
Warszawa, stadion Polonii,
Polonia Warszawa 1:0 Stomil Olsztyn
widzów:
sędzia:
bramki
-
składy
Kozakiewicz
Szymański (75' Kuciak)
Pawlus
Mierzejewski
Suwiński
Rudzki
Ful
Michalewski (40' Liszewski)
Romanowski
Komar
Wojnicki



relacje prasowe

"Gazeta Olsztyńska"

(Obsł.wł.). Trudno wygrać w Warszawie, przekonali się o tym piłkarze olsztyńskiego Stomilu, którzy, chociaż po dobrym meczu, to jednak ulegli Polonii Warszawa 0:1. Bramkę zdobył w 72 min. Matuszewski.
STOMIL: Kozakiewicz, Szymański (od 75 min. Kuciak), Pawlus, Mierzejewski, Suwiński, Rudzki, Ful, Michalewski (od 40 min. Liszewski), Romanowski, Komar, Wojnicki.

Mimo porażki olsztynianie pokazali licznej widowni "dobrą piłkę" będąc przez całe spotkanie równorzędnym dla gospodarzy rywalem. Polonia rozpoczęła mecz z wielkim impetem, chcąc już w pierwszych minutach spotkania zaskoczyć defensywę gości. Zespół Stomilu bronił się jednak skutecznie, ani przez moment nie oddając inicjatywy a przewyższając gospodarzy wyszkoleniem technicznym i szybkością. Piłkarze Stomilu wygrywali większość pojedynków indywidualnych, umiejętnie rozbijając próby organizacji akcji ofensywnych w bezpiecznej od swego pola karnego odległości. Poloniści w ciągu pierwszych 45 minut stworzyli tylko jedną sytuację, z której mogli zdobyć prowadzenie. W 44 min. po dośrodkowaniu na pole karne Kozakiewicz zażegnał niebezpieczeństwo udaną interwencją. Stomil miał natomiast dwukrotnie szansę na zmianę wyniku, po akcjach Rudzkiego z Romanowskim oraz Wojnickiego w 18 i 22 minucie spotkania. Niestety. zabrakło zdecydowania i precyzji.

Po przerwie tempo spotkania wyraźnie wzrosło. Gospodarze z determinacją dążyli do zdobycia upragnionej bramki, nie przebierając przy tym w środkach, grali ostro i zdecydowanie. Stomil nadal walczył jednak bardzo ambitnie nie pozwalając na rozwinięcie akcji. Częste rajdy Wojnickiego i Romanowskiego wprowadzały zamieszanie w defensywie gości. W 60 min. spotkania omal nie zdobyliśmy bramki. Po kiksie obrońcy Polonii na polu karnym, Komar uderzył piłkę z woleja ale minęła ona o centymetry bramkę. Ten sam zawodnik w 3 minuty później oddał bardzo silny strzał spoza linii pola karnego, niestety i tym razem minimalnie niecelnie. To co nie udało się Stomilowi, udało się gospodarzom. W 72 minucie rutynowany Matuszewski przejął w zamieszaniu podbramkowym "bezpańską” piłkę i przerzucił leżącego na ziemi Kozakiewicza uzyskując prowadzenie. Utrata gola nie załamała gości. Walczyli oni do końca meczu z ogromna determinacja chcąc koniecznie uzyskać wyrównanie. Na 5 minut przed zakończeniem meczu idealną sytuację do wyrównania zmarnował Rudzki, strzelając, z kilku metrów głową, tuż obok bramki Polonii.

Po meczu trener Bielatowtcz był niepocieszony. „Ten mecz musieliśmy wygrać. Mieliśmy 4 lub 5 sytuacji, z których powinny padać bramki. Polonia tylko dwie. Zabrakło przysłowiowego piłkarskiego szczęścia” - zakończył swą wypowiedź trener Stomilu. (Zab)
("Gazeta Olsztyńska" 1984 nr 102)


wrażenia pomeczowe

"Gazeta Olsztyńska"

Polonia, Polonia, Polonia
Taki doping dla piłkarskiej jedenastki warszawskiej Polonii niósł się daleko od stadionu przy ul. Konwiktorskiej podczas niedawnego meczu zespołu gospodarzy z piłkarzami Stomilu. Obserwując to spotkanie, byłem zachwycony jego atmosferą na trybunach. Duża grupa młodych kibiców (zapewne członków klubu kibica), kolorowo ubrana, od początku do końca meczu nieprzerwanie, bez względu na sytuację na boisku, dopingowała swych ulubieńców. Przez 100 minut pobytu na ul. Konwiktorskiej nie słyszałem ani jednego obraźliwego słowa, pod adresem sędziego czy też zespołu gości. Na trybunach natomiast widziałem działaczy-weteranów, którzy tworzą historię tego klubu, wielu wybitnych sportowców, wreszcie działaczy PZPN. Wszędzie wzorowy ład i porządek. A wszystko to działo się w mieście, gdzie jest możliwość obejrzenia widowiska na znacznie wyższym poziomie niż mecz piłkarski o mistrzostwo III ligi.
Michał Komar
("Gazeta Olsztyńska" 1984 nr 106)