Maria Rejmer: Różnice pomiędzy wersjami

Z WIKI
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
 
(Nie pokazano 7 wersji utworzonych przez 2 użytkowników)
Linia 1: Linia 1:
{{Sezony
{{Sezony
|sezony = {{kosz-k}}[[1981/1982 - koszykówka kobiet|1981/1982]]}}{{Osoba
|sezony = {{kosz-k}}[[1981/1982 - koszykówka kobiet|1981/1982]]}}{{Osoba
| imię i nazwisko  = Maria Rejmer<br><small>(prywatnie Maja Rejmer)</small>
| imię i nazwisko  = Maria Rejmer<br><small>(prywatnie Majka Rejmer)</small>
| dane            =  
| dane            =  
[[Plik:Maria Rejmer.png|140px|right]]
* koszykarka
* koszykarka
* wzrost: 176 cm
* wzrost: 176 cm
* pozycja na boisku: rozgrywająca, skrzydłowa
* pozycja na boisku: rozgrywająca, skrzydłowa
* data i miejsce urodzenia: 1956, Tarnobrzeg
* data i miejsce urodzenia: 1956, Tarnobrzeg
* '''zawodniczka Polonii w okresie: 1981-1982''' (łącznie w drużynie seniorek 1 sezon)
* '''zawodniczka Polonii w okresie: 1981-1983''' (łącznie w drużynie seniorek 2 sezony)
* wcześniejsze kluby: [[Siarka Tarnobrzeg]], [[AZS AWF Kraków]]  
* wcześniejsze kluby: [[Siarka Tarnobrzeg]], [[AZS AWF Kraków]]  
* późniejsze kluby: – (zakończenie kariery)
* późniejsze kluby: – (zakończenie kariery)
Linia 14: Linia 15:
}}
}}


== Informacje biograficzne ==
We wspomnieniach dla Koła Miłośników Historii Polonii Warszawa w lutym 2026 roku Maria Rejmer napisała: <br>
We wspomnieniach dla Koła Miłośników Historii Polonii Warszawa w lutym 2026 roku Maria Rejmer napisała: <br>
"Grę w koszykówkę rozpoczęłam jako uczennica liceum ogólnokształcącego w Tarnobrzegu. Trafiłam do w nowopowstałej sekcji koszykówki żeńskiej w klubie sportowym Siarka Tarnobrzeg. W sezonie 1972/73, razem z zespołem zajęłam 2. miejsce w mistrzostwach okręgu. W następnym roku awansowałyśmy do ligi międzywojewódzkiej, a później do II ligi. W 1973 roku grając zamiennie jako rozgrywająca lub skrzydłowa, reprezentowałam barwy ówczesnego województwa rzeszowskiego na Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży w Krakowie. Wywalczyłyśmy tam złoty medal, a mnie wybrano do najlepszej "piątki" turnieju. Dzięki temu zostałam przyjęta bez egzaminów na studia na krakowską AWF. Redaktor Ryszard Niemiec z krakowskiego „Tempa”, były koszykarz, napisał w tamtym czasie, że jestem największym talentem koszykówki żeńskiej na Podkarpaciu, co było niezwykle miłe. Do 1980 roku występowałam pod panieńskim nazwiskiem Skowron.<br>


Od sezonu 1975/76 reprezentowałam barwy drugoligowego AZS AWF Kraków. Niestety, w trakcie studiów przytrafiła mi się ciężka kontuzja kolana, eliminująca mnie z gry na jakiś czas. Grę w AZS AWF zakończyłam po obronie pracy magisterskiej, w czerwcu 1980 roku. <br>
"Grę w koszykówkę rozpoczęłam jako uczennica liceum ogólnokształcącego w Tarnobrzegu. Tam trafiłam do nowopowstałej sekcji koszykówki żeńskiej w klubie sportowym Siarka Tarnobrzeg. W sezonie 1972/73 awansowałam z drużyną do ligi międzywojewódzkiej, a później do II ligi. Wówczas wybrano mnie najlepszą zawodniczką Siarki i zostałam także najskuteczniejszą zawodniczką w tym zespole. W 1973 roku grając zamiennie jako rozgrywająca lub skrzydłowa, reprezentowałam barwy ówczesnego województwa rzeszowskiego na Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży w Krakowie. Z tym zespołem wywalczyłam złoty medal, a mnie wybrano do najlepszej "piątki" turnieju. Dzięki temu zostałam przyjęta bez egzaminów na studia na krakowską AWF. Redaktor Ryszard Niemiec z krakowskiego „Tempa”, były koszykarz, napisał w tamtym czasie, że jestem największym talentem koszykówki żeńskiej na Podkarpaciu, co było niezwykle miłe. Do 1980 roku występowałam pod panieńskim nazwiskiem Skowron. <br>


W lipcu 1980 roku razem z mężem Tomaszem, w przeszłości piłkarzem m.in. Radomiaka i Cracovii, przeniosłam się do Warszawy. Oboje trafiliśmy do Polonii. W sezonie 1980/81 zawiesiłam grę z powodu urlopu macierzyńskiego. Zaraz po urodzeniu córki Dominiki wróciłam do zespołu i do końca sezonu 1983/84 reprezentowałam Czarne Koszule. W jednym z meczów ligowych zerwałam więzadła i uszkodziłam łąkotkę, co oznaczało kolejną długą przerwę i rekonwalescencję. O definitywnym zakończeniu przeze mnie przygody z koszykówką zadecydowała odnawiająca się kontuzja oraz drugie macierzyństwo, córka Gracjana. <br>
Od sezonu 1975/76, przez 4 lata, reprezentowałam barwy drugoligowego AZS AWF Kraków. Grę w AZS AWF zakończyłam po obronie pracy magisterskiej, w czerwcu 1980 roku. <br>


Doskonale pamiętam pierwszy kontakt z ówczesnym trenerem koszykarek Polonii Warszawa, Andrzejem Nowakiem. W marcu 1980 roku, w trakcie turnieju jubileuszowego Wisły Kraków, rywalizowałam w barwach AZS AWF Kraków przeciwko dziewczynom z Polonii. Wypadłam chyba dobrze i wpadłam w oko trenerowi, skoro po meczu popularny "Bilu" dowiedziawszy się, że z mężem piłkarzem, po studiach w Krakowie planujemy grę w jednym klubie. Bardzo zapalił się do projektu naszej wspólnej gry w Polonii. I to właśnie on, z ówczesnym prezesem klubu Jerzym Machajem, "przypilnowali", abyśmy się nie rozmyślili. I był to nasz doskonały wybór! Mecze ligowe na Polonii były prawdziwym świętem, atmosfera była wspaniała. Szkoda tylko, że moja przygoda z Polonią, z uwagi na ciężką kontuzję, trwała krótko. Ale moja życiowa przygoda z miastem, Warszawą, trwa nadal. A w mej pamięci i sercu na zawsze pozostały Czarne Koszule”.
W lipcu 1980 roku razem z mężem Tomaszem, w przeszłości piłkarzem m.in. Radomiaka i Cracovii, przeniosłam się do Warszawy. Oboje trafiliśmy do Polonii, a ja po kilku miesiącach zawiesiłam grę z powodu urlopu macierzyńskiego. Do zespołu Czarnych Koszul, trenowanych przez trenera Andrzeja Nowaka, wróciłam wiosną 1981 roku zaraz po urodzeniu córki Dominiki. Niestety, w 1983 roku, w jednym z meczów I- ligowych zerwałam więzadła i uszkodziłam łąkotkę, co oznaczało moją długą rekonwalescencję. O definitywnym zakończeniu przeze mnie przygody z koszykówką zadecydowała wciąż odnawiająca się kontuzja oraz drugi urlop macierzyński (córka Gracjana).<br>
 
Doskonale pamiętam mój pierwszy kontakt z trenerem koszykarek Polonii Warszawa, Andrzejem Nowakiem. W marcu 1980 roku, w trakcie turnieju jubileuszowego Wisły Kraków, rywalizowałam w barwach AZS AWF Kraków przeciwko dziewczynom z Polonii. Wypadłam chyba dobrze, skoro zaraz po meczu popularny "Bilu" dowiedziawszy się, że z mężem piłkarzem, po studiach w Krakowie planujemy grę w jednym klubie, bardzo zapalił się do projektu naszej wspólnej gry w Polonii. I to właśnie on, z ówczesnym prezesem klubu Jerzym Machajem, "przypilnowali", abyśmy się nie rozmyślili. I był to nasz doskonały wybór! Mecze ligowe w hali przy ul. Konwiktorskiej były prawdziwym świętem, atmosfera była wspaniała. Szkoda tylko, że moja przygoda z Polonią, z uwagi na ciężką kontuzję, trwała krótko. Ale cieszę się ogromnie, że moja życiowa przygoda w Warszawie trwa nadal! A w mej pamięci i sercu Czarne Koszule pozostały na zawsze!


{{DEFAULTSORT: Rejmer, Maria}}
{{DEFAULTSORT: Rejmer, Maria}}
[[Category:koszykarki]]
[[Category:koszykarki]]

Aktualna wersja na dzień 23:44, 22 mar 2026

SEZONY:
Basketball pictogram.svg.png
1981/1982

Maria Rejmer
(prywatnie Majka Rejmer)

Maria Rejmer.png
  • koszykarka
  • wzrost: 176 cm
  • pozycja na boisku: rozgrywająca, skrzydłowa
  • data i miejsce urodzenia: 1956, Tarnobrzeg
  • zawodniczka Polonii w okresie: 1981-1983 (łącznie w drużynie seniorek 2 sezony)
  • wcześniejsze kluby: Siarka Tarnobrzeg, AZS AWF Kraków
  • późniejsze kluby: – (zakończenie kariery)
  • związki rodzinne:


Informacje biograficzne

We wspomnieniach dla Koła Miłośników Historii Polonii Warszawa w lutym 2026 roku Maria Rejmer napisała:

"Grę w koszykówkę rozpoczęłam jako uczennica liceum ogólnokształcącego w Tarnobrzegu. Tam trafiłam do nowopowstałej sekcji koszykówki żeńskiej w klubie sportowym Siarka Tarnobrzeg. W sezonie 1972/73 awansowałam z drużyną do ligi międzywojewódzkiej, a później do II ligi. Wówczas wybrano mnie najlepszą zawodniczką Siarki i zostałam także najskuteczniejszą zawodniczką w tym zespole. W 1973 roku grając zamiennie jako rozgrywająca lub skrzydłowa, reprezentowałam barwy ówczesnego województwa rzeszowskiego na Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży w Krakowie. Z tym zespołem wywalczyłam złoty medal, a mnie wybrano do najlepszej "piątki" turnieju. Dzięki temu zostałam przyjęta bez egzaminów na studia na krakowską AWF. Redaktor Ryszard Niemiec z krakowskiego „Tempa”, były koszykarz, napisał w tamtym czasie, że jestem największym talentem koszykówki żeńskiej na Podkarpaciu, co było niezwykle miłe. Do 1980 roku występowałam pod panieńskim nazwiskiem Skowron.

Od sezonu 1975/76, przez 4 lata, reprezentowałam barwy drugoligowego AZS AWF Kraków. Grę w AZS AWF zakończyłam po obronie pracy magisterskiej, w czerwcu 1980 roku.

W lipcu 1980 roku razem z mężem Tomaszem, w przeszłości piłkarzem m.in. Radomiaka i Cracovii, przeniosłam się do Warszawy. Oboje trafiliśmy do Polonii, a ja po kilku miesiącach zawiesiłam grę z powodu urlopu macierzyńskiego. Do zespołu Czarnych Koszul, trenowanych przez trenera Andrzeja Nowaka, wróciłam wiosną 1981 roku zaraz po urodzeniu córki Dominiki. Niestety, w 1983 roku, w jednym z meczów I- ligowych zerwałam więzadła i uszkodziłam łąkotkę, co oznaczało moją długą rekonwalescencję. O definitywnym zakończeniu przeze mnie przygody z koszykówką zadecydowała wciąż odnawiająca się kontuzja oraz drugi urlop macierzyński (córka Gracjana).

Doskonale pamiętam mój pierwszy kontakt z trenerem koszykarek Polonii Warszawa, Andrzejem Nowakiem. W marcu 1980 roku, w trakcie turnieju jubileuszowego Wisły Kraków, rywalizowałam w barwach AZS AWF Kraków przeciwko dziewczynom z Polonii. Wypadłam chyba dobrze, skoro zaraz po meczu popularny "Bilu" dowiedziawszy się, że z mężem piłkarzem, po studiach w Krakowie planujemy grę w jednym klubie, bardzo zapalił się do projektu naszej wspólnej gry w Polonii. I to właśnie on, z ówczesnym prezesem klubu Jerzym Machajem, "przypilnowali", abyśmy się nie rozmyślili. I był to nasz doskonały wybór! Mecze ligowe w hali przy ul. Konwiktorskiej były prawdziwym świętem, atmosfera była wspaniała. Szkoda tylko, że moja przygoda z Polonią, z uwagi na ciężką kontuzję, trwała krótko. Ale cieszę się ogromnie, że moja życiowa przygoda w Warszawie trwa nadal! A w mej pamięci i sercu Czarne Koszule pozostały na zawsze!