Sygnety: Różnice pomiędzy wersjami

Z WIKI
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
(Utworzono nową stronę "== sygnety dla mistrzów Polski 1946 == 200px|thumb|right|sygnet Z. Sosnowskiego "Za mistrzostwo poloniści dostali od Stanisław Syrzycki|Stanisł…")
 
Linia 1: Linia 1:
== sygnety dla mistrzów Polski 1946 ==
== sygnety dla mistrzów Polski [[1946]] ==
[[Plik:Sygnet.PNG|200px|thumb|right|sygnet Z. Sosnowskiego]]
[[Plik:Sygnet.PNG|200px|thumb|right|sygnet Z. Sosnowskiego]]
"Za mistrzostwo poloniści dostali od [[Stanisław Syrzycki|Stanisława Syrzyckiego]], sympatyka klubu i jubilera z zakładu na Nowym Świecie, po sygnecie. W kronikach zapisano, że złotym, ale [[Zdzisław Sosnowski|Sosnowski]] ma srebrny. Te z lepszego kruszcu były dla nielicznych. [[Władysław Szczepaniak]] zamiast sygnetu poprosił o szafę, bo urodziły się mu trojaczki i mebel był bardziej przydatny." (Ł. Olkowicz, ''Bramkarz przyniósł pączki i rzekł: „Jak to życie szybko przeleciało”'', "Przegląd Sportowy" 2018[https://przegladsportowy.onet.pl/pilka-nozna/bramkarz-przyniosl-paczki-i-rzekl-jak-to-zycie-szybko-przelecialo-historia-zdzislawa/ee3q2yz])
"Za mistrzostwo poloniści dostali od [[Stanisław Syrzycki|Stanisława Syrzyckiego]], sympatyka klubu i jubilera z zakładu na Nowym Świecie, po sygnecie. W kronikach zapisano, że złotym, ale [[Zdzisław Sosnowski|Sosnowski]] ma srebrny. Te z lepszego kruszcu były dla nielicznych. [[Władysław Szczepaniak]] zamiast sygnetu poprosił o szafę, bo urodziły się mu trojaczki i mebel był bardziej przydatny." (Ł. Olkowicz, ''Bramkarz przyniósł pączki i rzekł: „Jak to życie szybko przeleciało”'', "Przegląd Sportowy" 2018[https://przegladsportowy.onet.pl/pilka-nozna/bramkarz-przyniosl-paczki-i-rzekl-jak-to-zycie-szybko-przelecialo-historia-zdzislawa/ee3q2yz])
Linia 12: Linia 12:


Z dostępnych informacji wynika, że zaginął też choćby sygnet Tadeusza Świcarza. Jeszcze inny z „polonijnych pierścieni władzy”, podobno ten należący początkowo do Władysława Szczepaniaka, znaleźć się miał w rękach Jerzego Piekarzewskiego i przekazany zostać później Jerzemu Engelowi (lub Januszowi Romanowskiemu). Pewne wątpliwości budzi jednak to, że w 2000 roku Michał Serzycki, krewny jubilera z Nowego Światu, przekazał nowej mistrzowskiej drużynie nowe srebrne sygnety... Czy zatem słynny pierścień Jerzego Engela rzeczywiście zdobił początkowo palec Władysława Szczepaniaka, czy może to tylko część legendy? (...)" (Facebook, fanpage Polonia Warszawa[https://www.facebook.com/PoloniaWarszawa/photos/a.499633855048/10155982119040049/?type=3])
Z dostępnych informacji wynika, że zaginął też choćby sygnet Tadeusza Świcarza. Jeszcze inny z „polonijnych pierścieni władzy”, podobno ten należący początkowo do Władysława Szczepaniaka, znaleźć się miał w rękach Jerzego Piekarzewskiego i przekazany zostać później Jerzemu Engelowi (lub Januszowi Romanowskiemu). Pewne wątpliwości budzi jednak to, że w 2000 roku Michał Serzycki, krewny jubilera z Nowego Światu, przekazał nowej mistrzowskiej drużynie nowe srebrne sygnety... Czy zatem słynny pierścień Jerzego Engela rzeczywiście zdobił początkowo palec Władysława Szczepaniaka, czy może to tylko część legendy? (...)" (Facebook, fanpage Polonia Warszawa[https://www.facebook.com/PoloniaWarszawa/photos/a.499633855048/10155982119040049/?type=3])


== sygnety dla mistrzów Polski 2000 ==
== sygnety dla mistrzów Polski 2000 ==

Wersja z 21:42, 9 sie 2023

sygnety dla mistrzów Polski 1946

sygnet Z. Sosnowskiego

"Za mistrzostwo poloniści dostali od Stanisława Syrzyckiego, sympatyka klubu i jubilera z zakładu na Nowym Świecie, po sygnecie. W kronikach zapisano, że złotym, ale Sosnowski ma srebrny. Te z lepszego kruszcu były dla nielicznych. Władysław Szczepaniak zamiast sygnetu poprosił o szafę, bo urodziły się mu trojaczki i mebel był bardziej przydatny." (Ł. Olkowicz, Bramkarz przyniósł pączki i rzekł: „Jak to życie szybko przeleciało”, "Przegląd Sportowy" 2018[1])

"Przy pączkach ze słynnej cukierni „Zagoździńskiego” Zdzisław Sosnowski opowiadał historię polonijnych pierścieni podarowanych drużynie za „mistrzostwo na gruzach” przez jubilera z Nowego Światu. Złoty i najbardziej elegancki z sygnetów otrzymał od Stanisława Serzyckiego pierwszy bramkarz drużyny z 1946 roku – Henryk Borucz. Inni zawodnicy, w tym zastępca Borucza, czyli sam pan Zdzisław, mieli otrzymać sygnety srebrne.

– Pierścienie nie zostały wykonane od razu po decydującym meczu z AKS Chorzów. Otrzymaliśmy je jakiś czas później i to tylko ci z nas, którzy grali w kluczowych meczach. To było nie byle jakie wyróżnienie.

Co ciekawe, niektórzy zawodnicy prosili, by zamiast sygnetów podarować im coś, co w realiach powojennej stolicy będzie miało wymiar bardziej praktyczny. Jerzy Szularz (według innych relacji Władysław Szczepaniak) prosił o szafę dla licznej rodziny. W końcu dostał także i sygnet.

Ile sygnetów przetrwało do dziś? Żona pana Zdzisława, Ligia, opowiada: – Ostatnio zgłosiła się do nas wnuczka innego członka złotej drużyny – Zygmunta Ochmańskiego. Rozmawialiśmy o pamiątkach i okazało się, że pierścień jej dziadka najprawdopodobniej zniknął w czasie włamania.

Z dostępnych informacji wynika, że zaginął też choćby sygnet Tadeusza Świcarza. Jeszcze inny z „polonijnych pierścieni władzy”, podobno ten należący początkowo do Władysława Szczepaniaka, znaleźć się miał w rękach Jerzego Piekarzewskiego i przekazany zostać później Jerzemu Engelowi (lub Januszowi Romanowskiemu). Pewne wątpliwości budzi jednak to, że w 2000 roku Michał Serzycki, krewny jubilera z Nowego Światu, przekazał nowej mistrzowskiej drużynie nowe srebrne sygnety... Czy zatem słynny pierścień Jerzego Engela rzeczywiście zdobił początkowo palec Władysława Szczepaniaka, czy może to tylko część legendy? (...)" (Facebook, fanpage Polonia Warszawa[2])

sygnety dla mistrzów Polski 2000

"Pamiątkowe srebrne sygnety za zdobycie tytułu mistrza Polski otrzymali wczoraj piłkarze Polonii podczas uroczystości w restauracji Cristal Budapeszt.
Sygnety dla mistrzów Polski 2000 nawiązują do daru, jaki otrzymali mistrzowie Polski z 1946 roku. Aby tradycji stało się zadość, wykonała je ta sama firma złotnicza rodziny Syrzyckich z Nowego Światu. Sygnety mają wygrawerowane godło klubu, ale są zrobione ze srebra - to jedyna różnica, ponieważ pamiątki sprzed 54 lat były ze złota." (O. Kwiatkowski, Z jednym logo, "Gazeta Stołeczna" 2000-07-21)

inne sygnety

sygnet dla E. Brzozowskiego za 250 meczów w Polonii

"Przed rozpoczęciem zawodów po powitaniu gości, kierownictwo KSP Polonii wręczyło kapitanowi drużyny Brzozowskiemu pamiątkowy sygnet z okazji rozegrania przez niego 250 meczów w barwach Polonii." (z relacji z meczu 1946-10-27 Polonia Warszawa - ŁKS Łódź, "Robotnik" z 1946-10-29 nr 298, s. 4)