11.11.1918 w życiu sportowców: Różnice pomiędzy wersjami

Z WIKI
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
 
Linia 6: Linia 6:


'''[[Aleksander Tupalski]]'''<br>
'''[[Aleksander Tupalski]]'''<br>
W roku 1918 wróciłem z Rosji i wstąpiłem an Politechnikę. W pamiętnych dniach listopadowych uchwaliliśmy na naszej uczelni zaciągnąć się do wojska. Ruszyliśmy z Politechniki na Uniwersytet, który przyłaczył się do naszej uchwały.<br>
W roku 1918 wróciłem z Rosji i wstąpiłem na Politechnikę. W pamiętnych dniach listopadowych uchwaliliśmy na naszej uczelni zaciągnąć się do wojska. Ruszyliśmy z Politechniki na Uniwersytet, który przyłączył się do naszej uchwały.<br>
Wstąpiłem do pułku ułanów Krechowieckich, gdzie miałem najwięcej kolegów. Tam doszła mnie wieść o przyjeździe Marszałka Piłsudskiego z Magdeburga.<br>
Wstąpiłem do pułku ułanów Krechowieckich, gdzie miałem najwięcej kolegów. Tam doszła mnie wieść o przyjeździe Marszałka Piłsudskiego z Magdeburga.<br>
Niedługo później wyruszyliśmy na front. Choć lekarz orzekł, że jestem za słaby fizycznie, następnego dnia po tym badaniu byłem już pod Przemyślem.  
Niedługo później wyruszyliśmy na front. Choć lekarz orzekł, że jestem za słaby fizycznie, następnego dnia po tym badaniu byłem już pod Przemyślem.  


'''[[Wacław Znajdowski]]''' (w 1918 r. porusznik I Korpusu Wschodniego)<br>
'''[[Wacław Znajdowski]]''' (w 1918 r. porucznik I Korpusu Wschodniego)<br>
Wraz z moimi kompanami z korpusu Dowbora Muśnickiego wyruszyłem na miasto, aby rozbrajając okupantów. Upatrzyliśmy sobie przede wszystkim Zamek. Nie natrafiliśmy na żadne trudności przy rozbrajaniu.  
Wraz z moimi kompanami z korpusu Dowbora Muśnickiego wyruszyłem na miasto, aby rozbrajając okupantów. Upatrzyliśmy sobie przede wszystkim Zamek. Nie natrafiliśmy na żadne trudności przy rozbrajaniu.  


Linia 20: Linia 20:


'''[[Janusz Habich]]'''<br>
'''[[Janusz Habich]]'''<br>
Miałem ciężki dzień. 11 listopada byłem na nogach od rana do później nocy. Rozbrajałem Niemców w autokolumnie, a różwnież brałem udział w ostrzeliwaniu Niemców na rogu al. Jerozolimskiej i Nowego Światu. Obok mnie poległ pewien fryzjer, którego nazwiska nie znam. Pod wieczór Niemcy poddali się, odprowadziliśmy ich na dworzec.
Miałem ciężki dzień. 11 listopada byłem na nogach od rana do później nocy. Rozbrajałem Niemców w autokolumnie, a również brałem udział w ostrzeliwaniu Niemców na rogu al. Jerozolimskiej i Nowego Światu. Obok mnie poległ pewien fryzjer, którego nazwiska nie znam. Pod wieczór Niemcy poddali się, odprowadziliśmy ich na dworzec.

Aktualna wersja na dzień 00:04, 11 lis 2024

fragmenty ankiety 11 list. 1918 r. w życiu sportowców opublikowanej 11.11.1938 w dzienniku "Dobry Wieczór! Kurier Czerwony":

Dobry Wieczór Kurier Czerwony nr 312 z 11.11.1938 s. 16

Stefan Szelestowski
O mającym nastąpić rozbrojeniu wiedziałem jako członek POW już od kilku dni. 11 listopada znalazłem się w Ostrołęce, gdzie stanąłem na czele 12 ludzi i rozbrajałem okupantów.

Aleksander Tupalski
W roku 1918 wróciłem z Rosji i wstąpiłem na Politechnikę. W pamiętnych dniach listopadowych uchwaliliśmy na naszej uczelni zaciągnąć się do wojska. Ruszyliśmy z Politechniki na Uniwersytet, który przyłączył się do naszej uchwały.
Wstąpiłem do pułku ułanów Krechowieckich, gdzie miałem najwięcej kolegów. Tam doszła mnie wieść o przyjeździe Marszałka Piłsudskiego z Magdeburga.
Niedługo później wyruszyliśmy na front. Choć lekarz orzekł, że jestem za słaby fizycznie, następnego dnia po tym badaniu byłem już pod Przemyślem.

Wacław Znajdowski (w 1918 r. porucznik I Korpusu Wschodniego)
Wraz z moimi kompanami z korpusu Dowbora Muśnickiego wyruszyłem na miasto, aby rozbrajając okupantów. Upatrzyliśmy sobie przede wszystkim Zamek. Nie natrafiliśmy na żadne trudności przy rozbrajaniu.

Janusz Muck
W tym czasie byłem już starym żołnierzem, ex-porucznikiem Korpusu Wschodniego. Stanąłem natychmiast do broni i jako artylerzysta wkrótce wyjechałem do Rembertowa.

Tadeusz Gebethner
Już od 10 października znajdowałem się w Mińsku Mazowieckim na tajnym kursie wyszkolenia kawaleryjskiego. W krótkim czasie po przewrocie zostałem komendantem stacji Mrozy, później służyłem w 5-tym pułku ułanów.

Janusz Habich
Miałem ciężki dzień. 11 listopada byłem na nogach od rana do później nocy. Rozbrajałem Niemców w autokolumnie, a również brałem udział w ostrzeliwaniu Niemców na rogu al. Jerozolimskiej i Nowego Światu. Obok mnie poległ pewien fryzjer, którego nazwiska nie znam. Pod wieczór Niemcy poddali się, odprowadziliśmy ich na dworzec.