1948-09-09 Polonia Warszawa - Legia Warszawa 1:0
| Polonia Warszawa | 1:0 | Legia Warszawa | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: 10 tys. | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: Seichter (Kraków) | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
| poprzedni mecz w rozgrywkach: 1948-09-05 Cracovia - Polonia Warszawa 3:1 |
następny mecz w rozgrywkach: 1948-09-26 Polonia Warszawa - Warta Poznań 0:0 |
Zapowiedzi meczowe
Relacje meczowe
"Życie Warszawy"
"(...) Polonia wzięła rewanż na Legii za wiosenną porażkę w identycznym stosunku. Zwycięstwo Polonii było zasłużone; wprawdzie w polu nie uzyskała decydującej przewagi, jednakże więcej i niebezpieczniej strzelała.
Mecz stał na lepszym poziomie, niż ostatnio widywane w Warszawie, lecz grano nieczysto, faulując często, na szczęście nie szkodliwie.
Legia zawiodła przede wszystkim w linii ataku, który nie umiał sobie wyrobić pozycji do strzelenia bramki. Waśko talentu kierownika ataku nie posiada, sam do strzału nie dochodził. Szczurek i Skromny robili co mogli, lecz to do zwycięstwa nie wystarczyło, ponieważ reszta drużyny grała poniżej
swej przeciętnej formy.
W Polonii najlepiej wypadli Wołosz, niezawodny obrońca, oraz Jaźnicki zaskakujący co chwilę przeciwników
technicznymi trickami. Dobry dzień mieli Pruski, Brzozowski i Ochmański. Młodzież, a zwłaszcza Wilczyński, zasługuje na pochwałę za swą ambicję i pracowitość. Sosnowski w bramce spisywał się dobrze.
Już w piątej minucie sędzia p. Seichter z Krakowa podyktował rzut karny przeciwko Legii za foul, lecz Świcarz nie potrafił go wykorzystać. Po kilkunastu minutach przewagi Legii przyszła do głosu Polonia. W 32 min. Jaźnicki poszedł z piłką na przebój, minął Szczurka i strzelił bramkę Skromnemu, zaskoczonemu tym obrotem rzeczy. Z kolei Polonia musi odpierać ataki „legionistów". Udaje jej się to bez straty bramki, ponieważ atak Legii strzelał niecelnie.
Po przerwie Legia zrywa się znów do ataku, przeprowadzając zmiany w ustawieniu drużyny. Lecz jest już jasne, że atak wojskowych nie ma siły przebojowej. Polonia wykazuje lepszą kondycję fizyczną i zwolna uzyskuje przewagę w polu. Wilczyński i Ochmański oddają kilka niebezpiecznych strzałów, lecz Skromny stoi na wysokości zadania. Wynik 1:0 pozostaje niezmieniony.
Widzów zebrało się 10.000.
St. Miel.[Stanisław Mielech]"
"Wieczór"
"Przegląd Sportowy"