Relacje prasowe
"Raz Dwa Trzy"
Drużyna Polonji wygrała zawody te zupełnie zasłużenie, potrafiła ona bowiem wykorzystać okres słabości obrony
przeciwnika, a nadto w odpowiednim momencie okazała więcej wytrzymałości i szybkości. Jeśli chodzi o technikę
tak w kombinacjach, jak i strzelaniu koszy, to obie drużyny postawić należy na równym poziomie. W pierwszej połowie gra zupełnie wyrównana, jedynie Polonja, dzięki szybszej orjentacji uzyskuje niewielkie zresztą prowadzenie.
Po przerwie przez pewien czas gra nadal wyrównana, tempo jednak rośnie i walka staje się coraz bardziej zaciętą. Przez dłuższy czas utrzymuje się stale różnica najwyżej 2—4 punktów. Wreszcie Polonja szybko przechodzi do generalnego ataku, strzelają nawet obrońcy, przytem akcja ta przynosi drużynie warszawskiej ostateczną przewagę i zwycięstwo utrzymane już do końca. Gracze
Polonji grają zbyt ostro, skutkiem czego drużyna ta kończy mecz w czwórkę, ale YMCA wyraźnie „wypompowana" nie potrafi już tego wykorzystać. W ostatnich minutach Polonja gra „na czas" i wynik utrzymuje."
(Raz Dwa Trzy nr 9 z 27.02.1934 s. 7)