1945-11-10 Legia/Polonia Warszawa - reprezentacja Armii Angielskiej w Niemczech 3:4
| Legia/Polonia Warszawa | 3:4 (2:2) | reprezentacja Armii Angielskiej w Niemczech | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: 7/10 tys. | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: Alfred Nowakowski | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
* Wg "Dziennika Ludowego" strzelcem trzeciego gola Hawalewiczm wg pozostałych relacji ("Życie Warszawy", "Przegląd Sportowy", "Kurier Sportowy", "Sport") Szymański.
Mecz "kombinowanego składu Legii i Polonii".
Następnego dnia reprezentacja Armii Angielskiej w Niemczech rozegrała spotkanie z reprezentacją Warszawy.
Zapowiedzi prasowe
Relacje prasowe
"Życie Warszawy"
Reprezentacja Angielskiej Armii Okupacyjnej w Niemczech — Team Polonia—Legia 4:3 (2:2).
Stadion Wojska Polskiego udekorowany flagami Polski i Wielkiej Brytanii. Na meczu
obecni byli drugi wiceminister Obrony Narodowej gen. dyw. Strażowski oraz generalicja. Ze strony angielskiej obecni byli na meczu ambasador angielski Cavendish Bentinck w towarzystwie attache wojskowego oraz
personel ambasady.
Przed meczem z ramienia Wojska Polskiego gości powitał dowódca D.O.W, gen, bryg.
Olbrycht.
*
Grę rozpoczynają goście. Z miejsca narzucone tempo gry, szybkie i niebezpieczne akcje
podbramkowe stają się b. groźne pod naszą bramką. Jeden z takich ataków przynosi gościom pierwszą bramkę w 2-ej minucie, a w 5-ej minucie drugą bramkę.
Warszawa się tym nie zraża. Powoli dochodzi do głosu, zagrażając często bramce przeciwnika, co w rezultacie przynosi pierwszą bramkę strzeloną w 7-ej minucie przez Mordarskiego dla Warszawy. W 30-ej minucie pada druga bramka strzelona przez Odrowąża.
Po przerwie gra równorzędna z lekką przewagą gości. Czasami ostra. Silne przeboje Anglików są likwidowane przez obrońców. W 10-ej minucie za rękę Brzozowskiego, sędzia dyktuje rzut karny. Oczywiście bramka.
23-cia minuta przynosi czwartą bramką dla gości. Szereg nowych ataków Warszawy narzuconych przez Mordarskiego kończą się na polu bramkowym, przy czym napastnicy tej drużyny spóźniają
się z oddaniem strzału do bramki. Lewe skrzydło całkowicie zapomniane, a szkoda, gdyż
każdy wypad stawał się groźnym. W 30-ej minucie Szymański strzela trzecią i ostatnią
bramkę dla Warszawy. Mimo obustronnych ataków, wynik do końca, nie ulega zmianie.
Gra była ciekawa. Sędziował ob. Nowakowski.
"Przegląd Sportowy"
"Kurier Sportowy"
W pierwszej międzynarodowej próbie piłkarze warszawscy przegrali dwukrotnie z Anglikami 4:3 i 4:1
WARSZAWA (tel. wł.) Angielska reprezentacja piłkarska armii okupacyjnej, która przybyła do Warszawy w ostatniej chwili rozegrała mecz z kombinowaną drużyną Legii i Polonii. Mecz zakończył się wynikiem
4:3 (2:2) dla gości.
Techniczna przewaga Anglików przez cały czas trwania meczu. Miłą
niespodziankę zrobił nam bramkarz
polski Borucz, który kilkakrotnie obronił z bardzo bliskiej odległości strzały angielskie. Gra pod koniec meczu przybrała na ostrości. Bliskie wyrównanie wyniku było po stronie polskiej.
Dla drużyny polskiej bramki strzelili: Mordarski 1, Odrowąż 1 i Szymański 1.
(...)
"Sport"
Warszawa. W ubiegłą sobotę Warszawa gościła po raz pierwszy po wojnie angielską drużynę piłkarską.
Stadion wojska polskiego zapełnił się widzami, którzy mimo naprawdę odstraszającej pogody i przejmującego zimna z wielkim zainteresowaniem obserwowali ciekawy przebieg gry.
Stadion przybrał odświętną szatę, tonąc w powodzi licznych sztandarów o barwach polskich i angielskich. Na meczu obecni byli przedstawiciele ministerstwa obrony narodowej z gen. dywizji Straszewskim na czele. Ze strony angielskiej obecnym był ambasador Wielkiej Brytanii Cavendish Bentick w towarzystwie attache wojskowego oraz personelu ambasady.
Przed meczem, z ramienia wojska polskiego powitał gości dowódca DOW gen. brygady Olbrycht, wręczając gościom wiązankę kwiatów.
W drużynie angielskiej z bardziej znanych przedwojennych zawodników widzieliśmy Hagana (Shieffield United), Lewisa (Arsenal), Westcotta (Wolverhampton) i Hugesa (Birmingham).
Drużyna polska wystąpiła w składzie następującym: Borucz, Gierwatowski,
Grzadziel, Malaczewski, Brzozowski, Waśko, Hawalewicz, Odrowąż, Górski,
Mordarski. Sędziował Nowakowski.
Anglicy rozpoczęli grę, narzucając z
miejsca szybkie tempo, stosując grę dołem o krótkich podaniach.
Przewyższając przytym warszawiaków fizycznie, czynili w pierwszych
minutach wrażenie burzy idącej na bramkę polską.
Owocem tego systemu gry były dwie bramki uzyskane przez Anglików już w 5 i 9 minucie gry ze strzału Peppita oraz Dorsetta.
Drużyna polska powoli otrząsa się z
tej przewagi; współpraca poszczególnych linii zaczyna się twardą zaporą
dla ataku gości.
Drużyna polska zaczyna przeprowadzać ataki, które zagrażają bramce Anglików. Ciekawy system obrony stosuje bramkarz drużyny angielskiej. Stoi on
wysunięty daleko przed bramką, mniej więcej gdzieś na linii pola bramkowego
i tam dopiero wyłapuje piłki. Obrona taka u nas nigdy niewidziana ani nie,
praktykowana w wykonaniu Anglika okazała się skuteczna. W 12 minucie gry pada pierwsza bramka dla teamu Polonii i Legii. Zdobywa ją przytomnym strzałem Mordarski.
Od tej pory gra się wyrównuje i w 28 minucie Odrowąż po akcji całego
ataku poprawia strzał Mordarskiego, lokując piłkę w siatce.
W drugiej połowie Anglicy zdobywają znów prowadzenie ze strzału Levlsa,
następnie Dorsett podwyższa wynik na 4:2.
Ostatnie minuty gry należą znów do drużyny warszawskiej, która przez
Szymańskiego zdobywa 3 i ostatnią bramkę ustalając wynik dnia.
"Gazeta Ludowa"
ANGLICY ZWYCIĘŻYLI PO ZACIĘTEJ WALCE
Zebranym tłumnie zwolennikom pliki nożnej Anglicy nie sprawili zawodu. Pokazali grę na wysokim poziomie. Długie, dokładne podania, dobry start do piłki, piękna gra głową
i znakomita kondycja fizyczna — oto
ich walory.
Już w drugiej minucie gry prawy
łącznik drużyny angielskiej z zamieszania podbramkowego strzela pierwszą bramkę. W minutę później środkowy napastnik strzela nie do obrony i jest 2:0. Zanosi się na dużą porażkę teamu Polonia - Legia. Ale gracze warszawscy, podnieceni przez widzów, zaczynają grać sprawniej i
zagrażają bramce gości. W siódmej minucie Mordarski z podania Górskiego strzelą bramkę. Jest 2:1.
Anglicy w dalszym ciągu przeważają. Ostry strzał prawego łącznika
idzie w aut. W chwilę później ostry strzał napastnika angielskiego trafia
w słupek. Powstaje zamieszanie podbramkowe i Grządziel wybija piłkę na
korner. W dwudziestej minucie wolny bity pięknie przez Mordarskiego
idzie obok bramki. Za chwilę strzela Mordarski w słupek. Gra toczy się
pod bramką angielską. Górski strzela ostro ponad bramkę, wkrótce trafia w słupek. Pech! W trzydziestej drugiej minucie Odrowąż pięknie strzela i jest 2:2. Po ładnym zagraniu z Mordarskim, Odrowąż ma okazję zdobycia bramki. Strzela jednak w aut, W 40 minucie ostry strzał na
bramkę broni stylowo Borucz.
Po przerwie przeważa drużyna angielska i gra toczy się na polu miejscowych. W 60 minucie Brzozowski
zawinia ręką - karny. Ostry strzał i jest 3:2 dla Anglików. Okazję zdobycia bramki marnuje Hawalewicz. Dwa kolejne strzały broni pięknie Borucz. W 72 minucie lewoskrzydłowy gości strzela w poprzeczkę a nadbiegający prawy łącznik lokuje piłkę w siatce. 4:2.
Publiczność dopinguje drużynę teamu Polonia — Legia. Odrowąż strzela pięknie nad bramką. Bramkarz
broni na korner. W 76 minucie Hawałowicz z zamieszania podbramkowego strzela trzecią bramkę i jest 4:3.
Drużyna warszawska stara się za wszelką cenę wyrównać i oblega bramkę gości. Ale mimo ich wysiłku wynik zostaje niezmieniony i drużyna
teamu schodzi z boiska pokonana.
Wyróżnili się Mordarski i obrona,
prawa strona ataku beznadziejnie słaba. U gości najlepsi skrzydłowi.
Wynik całkowicie odzwierciedla przebieg gry.
Sędziował dobrze p. A. Nowakowski.
"Dziennik Powszechny"
"Dziennik Powszechny"
Filmowy reportaż z meczu
Film z zapisem fragmentów meczu (fragment "Polskiej Kroniki Filmowej") dostępny jest na stronie repozytorium.fn.org.pl[[1]].
Poniżej kilka screenów z tego materiału:
Ciekawostki
"Piłkarze angielscy przed wyjazdem z Warszawy podarowali WOZPN-owi dwie doskonałe piłki, których brak bardzo odczuwa się w Warszawie i kilka pięknych swetrów szkockich"