1971-11-14 Aktorzy - Dziennikarze 3:3
| Aktorzy | 3:3 | Dziennikarze | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: ok. 25 tys. | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: Bernard Blaut (as.: Kazimierz Deyna i Joachim Marx) | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
Mecz na rzecz odbudowy Zamku Królewskiego.
Zdjęcie reprezentacji artystów z meczu z archiwum PAP: https://twitter.com/paparchfoto/status/1017396181125812224/photo/1.
relacje prasowe
mecz we wspomnieniach Jerzego Lechowskiego
"Rok 1971 żegnałem w niecodziennej roli. Byłem już wprawdzie tylko „malowanym” reprezentantem Polski, selekcjonerem drużyny mediów, teraz stałem się najbliższym współpracownikiem, można by nawet powiedzieć asystentem – Kazimierza Górskiego. Niemalże w zimowej scenerii, wobec 25 tysięcy widzów, na
stadionie Polonii Warszawa przy ulicy Konwiktorskiej odbył się od dawna zapowiadany mecz AKTORZY – DZIENNIKARZE. Z racji większej znajomości kolegów piszących i mówiących, mających przy tym wymaganą w środowisku umiejętność kopania piłki, znowu powierzono mi funkcję selekcjonera tej naszej
medialnej reprezentacji. A jej trenerem był właśnie Kazimierz Górski. Opiekunem aktorów zaś Marian Łącz. Obsada sędziowska też budząca zaufanie: Bernard Blaut (główny), Kazimierz Deyna i Joachim Marx. Komentatorzy telewizyjni wybitni – Jan Ciszewski i Jacek Fedorowicz.
Widownia przepełniona, mimo że unieważniono wszystkie karty wolnego wstępu. Płatne bilety jak „świeże bułeczki”, wykupiono już w przedsprzedaży. Bo też cel tej atrakcyjnej imprezy był wzniosły: dochód przeznaczono na budowę ZAMKU KRÓLEWSKIEGO. Bramki strzelali: Łącz i Jan Englert dla Aktorów oraz Hopfer i Kubiak dla Dziennikarzy. Nasz zespół dość długo prowadził 2:0, jednak ostatecznie – mecz zakończył się wynikiem remisowym 3:3.
Widownia oklaskiwała przede wszystkim artystów. Najwięcej braw zebrali: Mieczysław Czechowicz, Jan Englert, Roman Kłosowski, Tadeusz Łomnicki, Bogdan Łazuka, Józef Nalberczak, Jerzy Ofierski, Jerzy Turek i oczywiście Marian Łącz – strzelec dwóch goli. To był jego stadion. Przed laty sporo bramek zdobył tu dla I-ligowej Polonii Warszawa."
(Jerzy Lechowski, Świadek koronny, s. 292-293[1])