1946-06-16 Kraków - Warszawa 4:1: Różnice pomiędzy wersjami
| (Nie pokazano 1 pośredniej wersji utworzonej przez tego samego użytkownika) | |||
| Linia 1: | Linia 1: | ||
{{Mecz | {{Mecz | ||
| data = [[1946]]-06-16 | | data = [[1946]]-06-16 | ||
| Linia 27: | Linia 25: | ||
występ stolicy nie zakończył się zupełną kompromitacją. Każdorazowe przejście napadu Krakowa przez Szczepaniaka oznaczało bramkę. Mimo niesłychanej pracowitości i ambicji musiał on cztery razy skapitulować. (...)<br> | występ stolicy nie zakończył się zupełną kompromitacją. Każdorazowe przejście napadu Krakowa przez Szczepaniaka oznaczało bramkę. Mimo niesłychanej pracowitości i ambicji musiał on cztery razy skapitulować. (...)<br> | ||
Brzozowski grał poniżej swych umiejętności." ("Przegląd Sportowy") | Brzozowski grał poniżej swych umiejętności." ("Przegląd Sportowy") | ||
[[Category: reprezentacja Warszawy]] | |||
[[Category: reprezentacja Krakowa]] | |||
[[Category: Puchar Kałuży]] | |||
Aktualna wersja na dzień 16:29, 6 gru 2022
| Kraków | 4:1 | Warszawa | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: 15/16 tys. | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: Dabert (Poznań) | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
relacje prasowe: "Start" [1]; "Sport" [2]; "Express Wieczorny" [3]; "Przegląd Sportowy" [4]
Opinie o grze zawodników Polonii
"na ogólny wynik meczu wpłynęła także bardzo dobra gra obrony warszawskiej, a zwłaszcza Szczepaniaka, który — mimo wieku — należy dziś jeszcze do rzędu najlepszych obrońców w Polsce, a wczoraj był najlepszym w jedenastce warszawskiej"
"Że nie wypadło jeszcze gorzej, zasługa w tym Szczepaniaka, który odnalazł formę z dawnych czasów i stanowił dla napastników Krakowa zaporę nie do przebycia" ("Express Wieczorny")
"Bohaterem spotkania był Szczepaniak w obronie. On to sprawi) głównie, że
występ stolicy nie zakończył się zupełną kompromitacją. Każdorazowe przejście napadu Krakowa przez Szczepaniaka oznaczało bramkę. Mimo niesłychanej pracowitości i ambicji musiał on cztery razy skapitulować. (...)
Brzozowski grał poniżej swych umiejętności." ("Przegląd Sportowy")