1947-08-17 Warszawa - Kraków 3:3: Różnice pomiędzy wersjami
(Utworzono nową stronę "{{Mecz | data = 1947-08-17 | nazwa rozgrywek = puchar Kałuży | stadion(miasto) = Warszawa, Stadion Wojska Polskiego…") |
|||
| (Nie pokazano 3 pośrednich wersji utworzonych przez tego samego użytkownika) | |||
| Linia 14: | Linia 14: | ||
| skład gości = Jurowicz <br> Gędłek <br>Flanek <br>Jabłoński I <br> Parpan <br>Mazur <br>Giergiel <br>Gracz <br>Szewczyk <br>Kohut <br>Bobula | | skład gości = Jurowicz <br> Gędłek <br>Flanek <br>Jabłoński I <br> Parpan <br>Mazur <br>Giergiel <br>Gracz <br>Szewczyk <br>Kohut <br>Bobula | ||
}} | }} | ||
[[Plik:Przegląd Sportowy 1947-08-21 nr 67 s. 1 Borucz.png|350px|thumb|right|Przegląd Sportowy 1947-08-21 nr 67 s. 1]] | |||
przedmecz: [[1947-08-17 Warszawa I (j.) - Warszawa II (j.) 2:0]] z udziałem juniorów Polonii: Peteleitnera i Bando. | |||
== Opinie o grze zawodników Polonii == | == Opinie o grze zawodników Polonii == | ||
| Linia 19: | Linia 21: | ||
ma zadatki i nie można z niego rezygnować. Musi jednak uczyć się wiele, ale, jak słychać nie zdradza zbyt wielkiej ochoty do treningu.(...)<br> | ma zadatki i nie można z niego rezygnować. Musi jednak uczyć się wiele, ale, jak słychać nie zdradza zbyt wielkiej ochoty do treningu.(...)<br> | ||
Wszyscy skrzydłowi zawiedli. (...) Najlepiej wypadł jeszcze Jaźnicki. Szkoda, że nie grał na skrzydle Ochmański. Polonista jest materiałem na dobrego gracza. Na łączniku nie grał źle."<br> | Wszyscy skrzydłowi zawiedli. (...) Najlepiej wypadł jeszcze Jaźnicki. Szkoda, że nie grał na skrzydle Ochmański. Polonista jest materiałem na dobrego gracza. Na łączniku nie grał źle."<br> | ||
("Przegląd Sportowy" 1947-08-18 nr 66 s. 2) | ("Przegląd Sportowy" 1947-08-18 nr 66 s. 2) | ||
== Linki do relacji prasowych == | "W ataku bardzo dobrze zagrał Ochmański na pozycji prawego łącznika. Okazuje się, że gracz ten jest nie tylko „najlepszym lewoskrzydłowym“ (jak nazywa go większość kibiców) lecz równocześnie doskonałym łącznikiem, rozumiejącym grę zespołową, pracowitym i cofającym się; ma silny strzał i gra bardzo ładnie głową. Był on po Skromnym najlepszym graczem drużyny warszawskiej. Dobry również był stopujący Gracza Brzozowski i Pruski w obronie. Górski w ataku był bardzo pracowity za mało jednak współpracował ze Świcarzem. Ze skrzydłowych lepiej wypadł Jaźnicki."<br> | ||
("Życie Warszawy" 1947-08-18 nr 226 s. 3) | |||
<!-- == Linki do relacji prasowych == | |||
* "Przegląd Sportowy" [https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/919334/edition/882633/content?] (s. 2) | * "Przegląd Sportowy" [https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/919334/edition/882633/content?] (s. 2) | ||
* "Życie Warszawy" [http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/62071/00066908%20-%20%C5%BBycie%20Warszawy%201947%20nr%20226%20-%20P10019.pdf] --> | |||
[[Category: reprezentacja Warszawy]] | [[Category: reprezentacja Warszawy]] | ||
[[Category: reprezentacja Krakowa]] | [[Category: reprezentacja Krakowa]] | ||
[[Category: Puchar Kałuży]] | [[Category: Puchar Kałuży]] | ||
Aktualna wersja na dzień 23:45, 21 sty 2023
| Warszawa | 3:3 (2:2) | Kraków | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: 20 tys. | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: Kowalski (Łódź) rożne: 6:4 | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
przedmecz: 1947-08-17 Warszawa I (j.) - Warszawa II (j.) 2:0 z udziałem juniorów Polonii: Peteleitnera i Bando.
Opinie o grze zawodników Polonii
Henryk Reyman:"(...) Pojedynek kandydatów obronę wygrał Szczepaniak. Zawinił jedną bramkę, ale więcej grzechów miał Gędłek. Na rutynę Szczepaniaka trzeba jednak liczyć. (...) Świcarz
ma zadatki i nie można z niego rezygnować. Musi jednak uczyć się wiele, ale, jak słychać nie zdradza zbyt wielkiej ochoty do treningu.(...)
Wszyscy skrzydłowi zawiedli. (...) Najlepiej wypadł jeszcze Jaźnicki. Szkoda, że nie grał na skrzydle Ochmański. Polonista jest materiałem na dobrego gracza. Na łączniku nie grał źle."
("Przegląd Sportowy" 1947-08-18 nr 66 s. 2)
"W ataku bardzo dobrze zagrał Ochmański na pozycji prawego łącznika. Okazuje się, że gracz ten jest nie tylko „najlepszym lewoskrzydłowym“ (jak nazywa go większość kibiców) lecz równocześnie doskonałym łącznikiem, rozumiejącym grę zespołową, pracowitym i cofającym się; ma silny strzał i gra bardzo ładnie głową. Był on po Skromnym najlepszym graczem drużyny warszawskiej. Dobry również był stopujący Gracza Brzozowski i Pruski w obronie. Górski w ataku był bardzo pracowity za mało jednak współpracował ze Świcarzem. Ze skrzydłowych lepiej wypadł Jaźnicki."
("Życie Warszawy" 1947-08-18 nr 226 s. 3)