1947-08-17 Warszawa - Kraków 3:3
| Warszawa | 3:3 (2:2) | Kraków | ||||||||||||||||||||||||||
| widzów: 20 tys. | ||||||||||||||||||||||||||||
| sędzia: Kowalski (Łódź) rożne: 6:4 | ||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||
przedmecz: 1947-08-17 Warszawa I (j.) - Warszawa II (j.) 2:0 z udziałem juniorów Polonii: Peteleitnera i Bando.
Opinie o grze zawodników Polonii
Henryk Reyman:"(...) Pojedynek kandydatów obronę wygrał Szczepaniak. Zawinił jedną bramkę, ale więcej grzechów miał Gędłek. Na rutynę Szczepaniaka trzeba jednak liczyć. (...) Świcarz
ma zadatki i nie można z niego rezygnować. Musi jednak uczyć się wiele, ale, jak słychać nie zdradza zbyt wielkiej ochoty do treningu.(...)
Wszyscy skrzydłowi zawiedli. (...) Najlepiej wypadł jeszcze Jaźnicki. Szkoda, że nie grał na skrzydle Ochmański. Polonista jest materiałem na dobrego gracza. Na łączniku nie grał źle."
("Przegląd Sportowy" 1947-08-18 nr 66 s. 2)
"W ataku bardzo dobrze zagrał Ochmański na pozycji prawego łącznika. Okazuje się, że gracz ten jest nie tylko „najlepszym lewoskrzydłowym“ (jak nazywa go większość kibiców) lecz równocześnie doskonałym łącznikiem, rozumiejącym grę zespołową, pracowitym i cofającym się; ma silny strzał i gra bardzo ładnie głową. Był on po Skromnym najlepszym graczem drużyny warszawskiej. Dobry również był stopujący Gracza Brzozowski i Pruski w obronie. Górski w ataku był bardzo pracowity za mało jednak współpracował ze Świcarzem. Ze skrzydłowych lepiej wypadł Jaźnicki."
("Życie Warszawy" 1947-08-18 nr 226 s. 3)
Linki do relacji prasowych
- "Przegląd Sportowy" [1] (s. 2)